Dwa metale, ta sama półka u dealera, ta sama funkcja w portfelu, a rachunek podatkowy zupełnie inny. Złoto inwestycyjne jest w Unii Europejskiej zwolnione z VAT, czyli podatku od towarów i usług. Srebro zwolnienia nie ma i podlega stawce 23 procent.
Przy srebrze ta pozycja potrafi przesądzić o wyniku całej transakcji. Przy złocie w ogóle nie występuje.
Skąd bierze się zwolnienie dla złota
Podstawą jest dyrektywa 2006/112/WE, w polskim prawie przeniesiona do art. 121–125 ustawy o VAT. Ustawodawca uznał, że złoto inwestycyjne pełni funkcję zbliżoną do instrumentu finansowego, a nie towaru konsumpcyjnego, i objął je procedurą szczególną.
Definicja jest wąska i opiera się wyłącznie na parametrach towaru. Sztabka musi mieć próbę co najmniej 995 i masę akceptowaną na rynkach kruszcu. Moneta: próbę co najmniej 900, bicie po roku 1800, status prawnego środka płatniczego w kraju pochodzenia i cenę nieprzekraczającą wartości kruszcu o więcej niż 80 procent.
Ostatni warunek eliminuje monety kolekcjonerskie. Numizmat o cenie oderwanej od zawartości metalu nie jest złotem inwestycyjnym w rozumieniu ustawy, choćby był ze złota próby 999.
Dlaczego srebro zostało poza procedurą
Analogicznego przepisu dla srebra po prostu nie ma. Dyrektywa wymienia wyłącznie złoto, a katalog jest zamknięty i nie rozciąga się przez podobieństwo funkcji. Srebro, platyna i pallad są w obrocie zwykłym towarem ze stawką podstawową.
Arytmetyka wygląda tak. Przy zakupie srebra za 10 000 złotych brutto na metal przypada 8 130 złotych, a 1 870 złotych stanowi podatek.
Odtworzenie ceny zakupu przy odsprzedaży wymaga wzrostu notowania kruszcu o niemal 23 procent.
Co z tego wynika dla rachunku
Stąd bierze się zdziwienie przy pierwszym zestawieniu ofert: premia nad notowaniem przy srebrze wygląda na wielokrotnie wyższą niż przy złocie. Znaczną część tej różnicy stanowi doliczony podatek.
Druga część różnicy ma źródło w fizyce. Ta sama kwota ulokowana w srebrze to kilkadziesiąt razy większa objętość i masa niż w złocie, co przekłada się na koszt pakowania, transportu i miejsca w skarbcu. Zestawienia mas i prób poszczególnych odlewów publikują dealerzy kruszcowi wraz z ofertą. Rozpiętość widać na przykład w wykazie, jaki obejmuje sztabki srebra dostępne w sprzedaży, od gramówek po kilogramowe.
Odsprzedaż i procedura marży
Przy sprzedaży srebra przez osobę prywatną VAT się nie pojawia. Podatek płaci przedsiębiorca. Osoba, która sprzedaje własne rzeczy, podatnikiem nie jest. Dealer skupujący od osoby prywatnej działa najczęściej w procedurze marży, opodatkowując wyłącznie różnicę między ceną skupu a sprzedaży.
Najczęstsze nieporozumienie przy ladzie dotyczy właśnie tego podatku. Pada pytanie, czy VAT ze srebra „się odzyska przy sprzedaży”, tak jak odzyskuje go firma z zakupów. Odzyskać go może wyłącznie czynny podatnik rozliczający zakup w działalności, a nie osoba kupująca metal prywatnie.
Widać to na samym dokumencie. W procedurze marży dealer wystawia fakturę VAT marża, na której kwota podatku w ogóle nie jest wykazana, bo opodatkowana jest sama różnica między skupem a sprzedażą. Kupujący nie ma z takiej faktury czego odliczyć, nawet będąc przedsiębiorcą. Przy zwykłej fakturze na srebro stawka 23 procent widnieje wprost i to ona bywa źródłem tego pytania.
Podatek dochodowy to osobna sprawa
VAT i PIT bywają mylone, a działają niezależnie. Sprzedaż metalu przez osobę prywatną po upływie pół roku od końca miesiąca, w którym nastąpił zakup, nie rodzi obowiązku w podatku dochodowym. Przed tym terminem powstaje przychód z odpłatnego zbycia rzeczy, rozliczany na zasadach ogólnych, z możliwością odjęcia kosztu nabycia.
Zwolnienie z VAT przy złocie nie zwalnia więc z PIT przy szybkiej odsprzedaży, a zapłacony VAT przy srebrze wchodzi do kosztu nabycia. Dowód zakupu ma tu znaczenie praktyczne, bo bez niego kosztu nie da się wykazać.
Dwie liczby, które trzeba rozdzielić
Przy porównywaniu ofert mylące bywa zestawianie ceny brutto srebra z notowaniem giełdowym. To notowanie jest wielkością netto i dotyczy hurtowych dostaw metalu rozliczanych w Londynie, a nie pojedynczej sztabki w blistrze. Różnica między tymi liczbami zawiera naraz podatek, premię mennicy i marżę dystrybucji, czyli trzy zupełnie różne pozycje w jednej kwocie.
Rozbicie tej różnicy na składniki pozwala porównać dwie oferty, które na pierwszy rzut oka wyglądają identycznie. Bieżące zestawienia srebrnych odlewów wraz z próbami i masami prowadzi między innymi IDF Metale.
Artykuł ma charakter informacyjny. Nie stanowi rekomendacji inwestycyjnej ani porady podatkowej.





