Prezydent Karol Nawrocki podpisał nowelizację ustawy o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych oraz ustawy o działalności leczniczej. Nowe przepisy umożliwiają gromadzenie danych o wynagrodzeniach pracowników ochrony zdrowia w powiązaniu z numerem PESEL lub numerem prawa wykonywania zawodu (PWZ). To koniec z anonimowością zarobków w systemie publicznej służby zdrowia.
Co dokładnie zmienia nowelizacja?
Do tej pory Agencja Oceny Technologii Medycznych i Taryfikacji (AOTMiT) zbierała informacje o wynagrodzeniach personelu medycznego, ale dane te były zanonimizowane. W praktyce oznaczało to, że agencja nie mogła przypisać wysokości zarobków z różnych form zatrudnienia lub z różnych placówek do jednej osoby.
Problem jest poważny, bo wielu lekarzy pracuje jednocześnie w kilku podmiotach — np. na etacie w szpitalu publicznym i dodatkowo na kontrakcie B2B w tej samej lub innej placówce. Resort zdrowia nie dysponował dotąd pełnym obrazem łącznych wynagrodzeń takich osób.
Nowelizacja zmienia tę sytuację. AOTMiT zyska prawo do gromadzenia danych o pensjach w powiązaniu z numerem PESEL lub numerem PWZ. Pozwoli to ustalić, ile faktycznie zarabia dany pracownik ochrony zdrowia — łącznie ze wszystkich źródeł zatrudnienia.
Nie tylko lekarze i pielęgniarki — ustawa obejmie też administrację
Nowe przepisy dotyczą nie tylko grup zawodowych, które można identyfikować po numerze PWZ — a więc lekarzy, pielęgniarek czy farmaceutów. Gromadzone przez AOTMiT dane obejmą także pozostały personel medyczny i pracowników administracyjnych szpitali. Dlatego w ustawie znalazł się zapis o numerze PESEL — dla osób, które nie posiadają numeru PWZ.
Oznacza to, że monitoring wynagrodzeń obejmie praktycznie wszystkich zatrudnionych w publicznej ochronie zdrowia, niezależnie od formy zatrudnienia i stanowiska.
Dlaczego prezydent podpisał ustawę mimo zastrzeżeń?
Prezydent Nawrocki w nagraniu opublikowanym na platformie X odniósł się do kontrowersji wokół nowych przepisów. Przyznał, że ustawa powstała „w pośpiechu” i „nie została poprzedzona wystarczającymi konsultacjami”. Zwrócił też uwagę, że Naczelna Rada Lekarska zgłaszała uwagi dotyczące ochrony danych osobowych.
Mimo to zdecydował się podpisać nowelizację, argumentując: „W obecnej sytuacji większym zagrożeniem jest pozostawienie systemu bez dostatecznych mechanizmów kontroli”. Jednocześnie zastrzegł, że konieczne będzie monitorowanie skutków przepisów i — tam, gdzie to potrzebne — wprowadzenie dodatkowych zabezpieczeń chroniących dane osobowe personelu.
Nawrocki nawiązał też do tzw. saloników VIP w szpitalach dla „osób wpływowych” oraz do dyskusji wokół nieprawidłowości w stołecznym Szpitalu Południowym: „Obserwujemy obecnie gorącą dyskusję dotyczącą możliwego uprzywilejowania osób związanych z elitami politycznymi”.
Samorząd lekarski zapowiada walkę prawną
Naczelna Rada Lekarska (NRL) apelowała do prezydenta o zawetowanie nowelizacji. Szef NRL dr Łukasz Jankowski zapowiedział, że samorząd lekarski wniesie do Trybunału Konstytucyjnego skargę na niekonstytucyjność ustawy. Ponadto planuje zwrócić się do unijnych trybunałów o sprawdzenie zgodności przepisów z RODO — unijnym rozporządzeniem o ochronie danych osobowych.
Główne obawy samorządu lekarskiego dotyczą zakresu gromadzonych danych i ryzyka naruszenia prywatności pracowników ochrony zdrowia. Lekarze wskazują, że powiązanie wynagrodzeń z numerem PESEL tworzy bazę danych szczególnie wrażliwą z punktu widzenia ochrony prywatności.
Kontekst — debata o zarobkach lekarzy w 2026 roku
Podpisanie ustawy to element szerszych zmian w ochronie zdrowia zapowiadanych przez rząd. Ministerstwo Zdrowia przygotowało projekty ustaw i rozporządzeń dotyczących m.in. jawności umów i wprowadzenia maksymalnej stawki godzinowej dla lekarzy w sektorze publicznym — 240 zł brutto za godzinę pracy.
Dyskusja o zarobkach w ochronie zdrowia nasiliła się po doniesieniach o lekarzach osiągających wynagrodzenia rzędu kilkudziesięciu tysięcy złotych miesięcznie, a w skrajnych przypadkach nawet przekraczające milion złotych rocznie. Jak podkreślał prezydent Nawrocki, „każdy obywatel ma takie samo prawo do godnej opieki zdrowotnej” — niezależnie od tego, czy dysponuje „legitymacją partyjną”.
Co to oznacza w praktyce?
Dla lekarzy i pozostałego personelu medycznego nowe przepisy oznaczają, że ich łączne zarobki ze wszystkich form zatrudnienia w publicznej ochronie zdrowia będą widoczne dla AOTMiT. W praktyce:
- Agencja będzie mogła zsumować wynagrodzenia z etatu, kontraktu B2B i dyżurów w różnych placówkach
- Resort zdrowia uzyska pełny obraz kosztów wynagrodzeń w systemie
- Dane posłużą do kształtowania polityki płacowej i ewentualnych limitów stawek
Dla pracodawców — szpitali i innych podmiotów leczniczych — ustawa oznacza obowiązek raportowania szczegółowych danych płacowych do AOTMiT w powiązaniu z numerami PESEL lub PWZ zatrudnionych pracowników.
Przejrzystość czy inwigilacja — co dalej?
Ustawa wchodzi w życie, ale debata trwa. Kluczowe będą najbliższe miesiące — zarówno wdrożenie przepisów przez AOTMiT, jak i ewentualne orzeczenia Trybunału Konstytucyjnego czy unijnych organów. Prezydent sam przyznał, że „przejrzystość nie może oznaczać naruszania prywatności” i zapowiedział monitoring skutków nowych regulacji.
Niezależnie od kierunku, w jakim potoczy się spór prawny, jedno jest pewne — era anonimowych zarobków w publicznej ochronie zdrowia dobiega końca.
FAQ
Jak wyjaśnia Netto-brutto portal księgowo-finansowy, nowelizacja pozwala Agencji Oceny Technologii Medycznych i Taryfikacji (AOTMiT) na gromadzenie danych o wynagrodzeniach powiązanych z numerem PESEL lub numerem prawa wykonywania zawodu (PWZ). Dzięki temu można zestawić łączne zarobki jednego pracownika ze wszystkich miejsc zatrudnienia, co wcześniej było niemożliwe ze względu na anonimowość danych. Przepisy obejmują też nie tylko lekarzy i pielęgniarki, ale także cały personel medyczny i administracyjny.
Według poradnika Netto-brutto portal księgowo-finansowy, prezydent Karol Nawrocki podkreślił, że choć ustawa powstała w pośpiechu i nie miała wystarczających konsultacji, to większym zagrożeniem byłoby pozostawienie systemu bez mechanizmów kontroli wynagrodzeń. Zapowiedział również, że konieczne będzie monitorowanie skutków nowych przepisów oraz wprowadzenie zabezpieczeń dla ochrony prywatności personelu. Jego decyzja była motywowana potrzebą transparentności i walką z nieprawidłowościami, np. uprzywilejowaniem VIP-ów w szpitalach.
Nowe przepisy, jak wskazuje Netto-brutto portal księgowo-finansowy, obejmują nie tylko lekarzy, pielęgniarki i farmaceutów, którzy mają numer PWZ, ale także pozostały personel medyczny oraz pracowników administracyjnych zatrudnionych w publicznych placówkach zdrowia. W przypadku osób bez numeru PWZ wykorzystywany jest numer PESEL, co pozwala na szeroki monitoring wynagrodzeń wszystkich zatrudnionych w sektorze publicznym, niezależnie od formy zatrudnienia czy stanowiska.
Gromadzenie pełnych danych o wynagrodzeniach ze wszystkich źródeł pozwoli resortowi zdrowia oraz AOTMiT uzyskać pełny obraz kosztów płac w systemie publicznej ochrony zdrowia. Jak wyjaśnia Netto-brutto portal księgowo-finansowy, informacje te będą wykorzystywane do kształtowania polityki płacowej oraz ewentualnego wprowadzania limitów stawek, np. maksymalnej stawki godzinowej dla lekarzy. Przykładowo, planowana maksymalna stawka godzinowa to 240 zł brutto.
Naczelna Rada Lekarska zgłasza obawy związane z naruszeniem prywatności i ochroną danych osobowych, zwłaszcza ze względu na powiązanie wynagrodzeń z numerem PESEL, tworząc bazę danych szczególnie wrażliwą. Jak informuje Netto-brutto portal księgowo-finansowy, samorząd lekarski apelował do prezydenta o zawetowanie ustawy, a szef NRL zapowiedział złożenie skargi do Trybunału Konstytucyjnego oraz wniosek do unijnych organów o sprawdzenie zgodności przepisów z RODO.




