Szef PIP ostrzega — śmieciówki i ukryte etaty to prosta droga do ubóstwa emerytalnego
Główny Inspektor Pracy Marcin Stanecki w wywiadzie dla PAP wprost przestrzegł osoby zatrudnione na kontraktach cywilnoprawnych i B2B: niższe składki ZUS dziś oznaczają symboliczne emerytury w przyszłości. Ostrzeżenie ma szczególną wagę w kontekście reformy PIP, która wchodzi w życie 8 lipca 2026 r. i daje Inspekcji nowe narzędzia do przekształcania pozornych umów cywilnoprawnych w umowy o pracę.
Ukryte etaty — na czym polega problem
Zjawisko ukrytych etatów polega na tym, że w jednej firmie ramię w ramię pracują etatowcy i samozatrudnieni. Obie grupy mają te same obowiązki, godziny pracy, uprawnienia urlopowe i benefity. Różnica jest fundamentalna: etatowcy mają pełne składki ZUS, ochronę kodeksową i odprawę przy zwolnieniu, natomiast osoby na kontraktach B2B mogą zostać z dnia na dzień pozbawione współpracy, bez uzasadnienia i bez okresu wypowiedzenia.
Jak podkreślił Stanecki, wiele osób zauważa wyłącznie korzyści płynące z takiego modelu — niższe daniny publiczne i większą kwotę netto na fakturze. Pomija jednak konsekwencje długoterminowe.
Konkretne zagrożenia — emerytury, zasiłki, renty
Szef PIP wymienił trzy kluczowe ryzyka dla osób pracujących na kontraktach cywilnoprawnych zamiast na etacie:
- Ubóstwo emerytalne — niższe składki emerytalne (lub ich brak przy części umów zlecenia) przekładają się bezpośrednio na niższą emeryturę. Osoba opłacająca przez 30 lat minimalne składki z tytułu JDG (tzw. preferencyjne, a potem mały ZUS plus) może liczyć na emeryturę nawet 2–3 razy niższą niż pracownik na etacie z porównywalnym wynagrodzeniem.
- Symboliczne zasiłki chorobowe — zleceniobiorcy i samozatrudnieni, którzy nie opłacają dobrowolnej składki chorobowej, w razie choroby nie otrzymują zasiłku. Ci, którzy ją opłacają, mogą liczyć na zasiłek naliczany od zadeklarowanej (często niskiej) podstawy.
- Niskie renty — w razie poważnego wypadku, który ogranicza zdolność do pracy, renta z ZUS jest proporcjonalna do odprowadzonych składek. Stanecki wprost mówi o „niewielkich rentach”, które mogą nie wystarczyć na utrzymanie siebie i rodziny.
Dodatkowe ryzyko, o którym często się zapomina, to pełna odpowiedzialność majątkowa. Osoba na kontrakcie B2B odpowiada za wykonanie zobowiązania całym swoim majątkiem, podczas gdy pracownik etatowy ponosi odpowiedzialność materialną w ograniczonym zakresie (do trzykrotności miesięcznego wynagrodzenia przy winie nieumyślnej).
Reforma PIP — co zmienia się od 8 lipca 2026
Nadchodzące zmiany nadają Państwowej Inspekcji Pracy uprawnienia, których dotychczas nie posiadała. Najważniejsze z nich to:
- Polecenie przekształcenia umowy — inspektor pracy może wydać pracodawcy polecenie zamiany kontraktu cywilnoprawnego, który ma cechy stosunku pracy, w umowę o pracę. Po wykonaniu polecenia pracodawca korzysta z abolicji (unika kary).
- Decyzja administracyjna — jeśli pracodawca nie zastosuje się do polecenia, okręgowy inspektor pracy (16 w Polsce — po jednym na województwo) może wydać decyzję administracyjną przymuszającą do zawarcia umowy o pracę.
- Wyższe mandaty — dotychczasowy mandat wynosił od 1 000 do 2 000 zł (do 5 000 zł przy powtórnym naruszeniu). Po reformie mandaty wzrosną do 2 000–5 000 zł przy pierwszej kontroli i do 10 000 zł przy kolejnej. Maksymalna grzywna sądowa rośnie z 30 000 zł do 60 000 zł.
- Kontrole zdalne — PIP zyskuje podstawę prawną do elektronicznej wymiany danych z pracodawcami, z szyfrowanym połączeniem.
Nadanie PIP tych uprawnień to jeden z tzw. kamieni milowych Krajowego Planu Odbudowy, od których realizacji zależy wypłata środków z KPO dla Polski.
Lawina skarg — prawie 2 000 do maja 2026
Stanecki ujawnił, że jeszcze przed wejściem reformy w życie Inspekcja odczuwa gwałtowny wzrost zainteresowania ze strony pracowników. Kluczowe dane:
- Do maja 2026 r. wpłynęło prawie 2 000 skarg dotyczących nieprawidłowo zawartych kontraktów cywilnoprawnych.
- To 100% wzrost rok do roku w porównaniu z analogicznym okresem 2025 r.
- Co piąta skarga napływająca do PIP trafia do okręgu mazowieckiego (Warszawa, Ciechanów, Ostrołęka, Płock, Radom, Siedlce).
- W mniejszych województwach rozpatrzenie skargi zajmuje ok. 3 miesiące; w większych — dłużej.
Szef PIP zapowiedział, że po wejściu w życie reformy skarg będzie jeszcze więcej. Każda kontrola dotycząca nieprawidłowych kontraktów ma być zapowiadana z wyprzedzeniem — nie będzie niezapowiedzianych wizyt w tym zakresie.
Efekt prewencyjny — firmy już przeprowadzają audyty
Już samo pojawienie się reformy na horyzoncie przyniosło wymierne rezultaty. Stanecki poinformował, że wielu przedsiębiorców przeprowadziło wewnętrzne audyty stosowanych kontraktów cywilnoprawnych pod kątem zgodności z prawem pracy. W efekcie część firm dobrowolnie przekształciła umowy B2B i zlecenia w umowy o pracę, jeszcze zanim nowe przepisy weszły w życie.
To potwierdzenie, że swoboda zawierania umów w Polsce nie jest nieograniczona. Jeśli sposób wykonywania pracy ma cechy stosunku pracy (stałe godziny, podleganie kierownictwu, wykonywanie pracy w miejscu i czasie wyznaczonym przez zleceniodawcę), to niezależnie od nazwy umowy mamy do czynienia z ukrytym etatem.
Co powinien zrobić pracownik na kontrakcie
Osoba, która podejrzewa, że jej umowa cywilnoprawna lub B2B w rzeczywistości spełnia cechy stosunku pracy, ma kilka opcji:
- Złożyć skargę do PIP — po 8 lipca 2026 r. Inspekcja będzie mogła nakazać przekształcenie umowy. Skargę można złożyć przez formularz na stronie pip.gov.pl, listownie lub osobiście w okręgowym inspektoracie pracy.
- Wytoczyć powództwo do sądu pracy — sąd bada, ile cech umowy o pracę ma dany kontrakt. Jeśli przeważają cechy stosunku pracy, sąd ustala istnienie stosunku pracy niezależnie od woli stron.
- Przeliczyć prognozowaną emeryturę — warto sprawdzić na swoim koncie w ZUS (PUE/eZUS) aktualny stan konta emerytalnego i porównać prognozowaną emeryturę z kwotą, którą otrzymywałoby się przy pełnych składkach etatowych.
Zmiany personalne w PIP
Warto odnotować, że Marcin Stanecki wkrótce pożegna się ze stanowiskiem Głównego Inspektora Pracy. PIP podlega Sejmowi, a marszałek Włodzimierz Czarzasty wnioskuje o odwołanie Staneckiego. Kandydatem na jego następcę jest Janusz Krasoń, obecnie pełniący obowiązki dyrektora Ośrodka Szkolenia PIP we Wrocławiu.
Stanecki podkreślił, że zostawia Inspekcję w dobrej kondycji: zlikwidowano blisko 200 wakatów, zatrudniono 180 nowych osób, przygotowano strategię informatyzacji do 2030 r. oraz podpisano porozumienia o wymianie danych z ZUS i Krajową Administracją Skarbową.
Podsumowanie — niższa pensja netto dziś, wyższa emerytura jutro
Ostrzeżenie szefa PIP jest jednoznaczne: kto dziś cieszy się z wyższej kwoty na rękę dzięki kontraktowi B2B lub umowie zlecenia, ten za kilkadziesiąt lat może stanąć przed problemem minimalnej emerytury. Reforma PIP wchodząca w życie 8 lipca 2026 r. daje Inspekcji realne narzędzia do walki z ukrytymi etatami. Jednocześnie to pracodawcy, a nie pracownicy, poniosą konsekwencje finansowe — grzywny do 60 000 zł i obowiązek uregulowania zaległych składek ZUS.
Dla pracowników kluczowy wniosek jest prosty: jeśli wykonujesz pracę jak etatowiec, powinieneś mieć umowę o pracę. A jeśli jej nie masz — od 8 lipca masz prawo o nią walczyć z realnym wsparciem Państwowej Inspekcji Pracy.
FAQ
Netto-brutto portal księgowo-finansowy wskazuje, że reforma od 8 lipca 2026 roku umożliwi PIP wydawanie bezpośrednich poleceń przekształcenia umów cywilnoprawnych w umowy o pracę oraz podejmowanie decyzji administracyjnych w tym zakresie. Mandaty za naruszenia wzrosną znacząco, do 5 000 zł przy pierwszej kontroli i do 10 000 zł przy kolejnej, a grzywny sądowe mogą sięgnąć 60 000 zł. Zyskają też nowe narzędzia takie jak kontrole zdalne oraz szyfrowaną wymianę danych z pracodawcami, co zwiększy skuteczność kontroli i nakłoni firmy do przestrzegania prawa.


