Sądy mają szybciej rozstrzygać sprawy frankowe — prezydent podpisał ustawę

Sądy mają szybciej rozstrzygać sprawy frankowe — prezydent podpisał ustawę

Prezydent podpisał ustawę frankową — sprawy w sądach mają ruszyć szybciej

Prezydent Karol Nawrocki podpisał ustawę, która ma przyspieszyć rozpatrywanie spraw kredytobiorców frankowych przez polskie sądy. Nowe przepisy wprowadzają kilka istotnych zmian proceduralnych — od automatycznego wstrzymania obowiązku spłaty rat po doręczeniu pozwu bankowi, przez zdalne przesłuchania świadków, aż po szersze kompetencje referendarzy sądowych. Ustawa wejdzie w życie 14 dni od dnia ogłoszenia w Dzienniku Ustaw.

Pełna nazwa nowego prawa to ustawa o szczególnych rozwiązaniach w zakresie rozpoznawania spraw dotyczących zawartych z konsumentami umów kredytu denominowanego lub indeksowanego do franka szwajcarskiego. Projekt przygotowało Ministerstwo Sprawiedliwości, a po kilku miesiącach prac w komisjach sejmowych i senackich trafił na biurko prezydenta.

Setki tysięcy spraw — dlaczego potrzebna jest osobna ustawa?

Sprawy frankowe to spory między osobami, które zaciągnęły kredyty hipoteczne powiązane z kursem franka szwajcarskiego (CHF), a bankami. Kredytobiorcy żądają najczęściej stwierdzenia nieważności umowy, powołując się na tak zwane klauzule abuzywne — czyli zapisy umowne, które są nieuczciwe wobec konsumenta, bo np. dawały bankowi prawo do jednostronnego ustalania kursu waluty.

Jak podkreślił prezydent Nawrocki, setki tysięcy obywateli od lat czeka na rozstrzygnięcie sporów z instytucjami finansowymi. Sprawy frankowe stały się jednym z głównych źródeł przeciążenia sądów cywilnych — a dotychczasowe procedury nie były dostosowane do ich skali. Nowa ustawa skupia się na przepisach proceduralnych, które — zdaniem wiceministra sprawiedliwości Arkadiusza Myrchy — „tamują” szybkie rozstrzyganie tych spraw.

Co konkretnie zmienia ustawa? Najważniejsze przepisy

Automatyczne wstrzymanie spłaty rat

To zmiana, która bezpośrednio dotknie portfela kredytobiorców. Po nowych przepisach obowiązek spłacania rat zostanie wstrzymany z mocy prawa z chwilą doręczenia bankowi pozwu — i będzie trwać aż do prawomocnego zakończenia postępowania. Nie trzeba składać osobnego wniosku o zabezpieczenie (czyli sądowy nakaz tymczasowego wstrzymania płatności), nie trzeba czekać na postanowienie sądu ani na rozpatrzenie zażalenia banku. Mechanizm działa automatycznie.

Co równie ważne — zaprzestanie spłaty rat na podstawie ustawy nie będzie mogło zostać potraktowane jako niewykonanie umowy. Bank nie będzie mógł z tego powodu wypowiedzieć umowy kredytowej ani przekazywać negatywnych informacji do BIK (Biuro Informacji Kredytowej — rejestr, w którym banki sprawdzają historię kredytową klientów). Prezydent Nawrocki wprost odniósł się do tej kwestii, mówiąc o „ograniczeniu możliwości wywierania presji na kredytobiorcę w czasie procesu, między innymi przez wypowiadanie umowy lub stosowanie wpisów do BIK jako swoistego straszaka”.

Przeczytaj:  Jak wybrać eksperta kredytowego, by uniknąć kosztownych błędów?

Posiedzenia niejawne i zdalne przesłuchania

Ustawa poszerza możliwość rozpoznawania spraw frankowych na posiedzeniach niejawnych — czyli bez konieczności organizowania rozprawy na sali sądowej. Świadkowie będą mogli zeznawać zdalnie (wideokonferencja), a strony procesu — składać zeznania na piśmie. To powinno skrócić czas oczekiwania na wyznaczenie terminu rozprawy, który w wielu sądach sięga kilkunastu miesięcy.

Szersze kompetencje referendarzy sądowych

Po cofnięciu pozwu lub apelacji postępowanie będą mogli umarzać referendarze sądowi (urzędnicy sądowi uprawnieni do wydawania niektórych orzeczeń), a nie wyłącznie sędziowie. To odciąży sędziów i pozwoli im skupić się na sprawach, które rzeczywiście wymagają merytorycznego rozstrzygnięcia.

Powództwo wzajemne banku — więcej czasu dla instytucji finansowych

Ustawa wprowadza też zmianę korzystną dla banków. W procesie, w którym kredytobiorca domaga się stwierdzenia nieważności umowy, bank będzie mógł wnieść tak zwane powództwo wzajemne — czyli własne roszczenie wobec kredytobiorcy (np. o zwrot wypłaconego kapitału). Termin na wniesienie takiego powództwa przedłużono do momentu zakończenia postępowania w I instancji.

Ta zmiana budzi kontrowersje. Mec. Karolina Pilawska, adwokat reprezentująca konsumentów w sporach z bankami, ocenia ją „zdecydowanie negatywnie”. Jak argumentuje: „Bank jest profesjonalnym uczestnikiem rynku, dysponuje wyspecjalizowanymi działami prawnymi i od momentu otrzymania pozwu dokładnie wie, jakie roszczenia może zgłosić wobec kredytobiorcy”. Jej zdaniem bank będzie mógł „przez znaczną część procesu pozostawać bierny, a następnie zgłosić własne roszczenie na późnym etapie sprawy” — co może paradoksalnie wydłużyć postępowania.

Sąd Najwyższy — możliwość odmowy przyjęcia skargi kasacyjnej

W sprawach frankowych, w których Sąd Najwyższy już przyjął do rozpoznania skargę kasacyjną banku (czyli odwołanie od wyroku sądu II instancji), będzie mógł zmienić swoją decyzję i odmówić rozpoznania skargi — jeżeli w sprawie nie występuje już istotne zagadnienie prawne. To ma zapobiec sytuacji, w której SN zajmuje się sprawami, w których orzecznictwo jest już ugruntowane.

Przeczytaj:  UOKiK i policja weszli do BIK, ING i mBanku — czy banki karały klientów za szukanie tańszych kredytów?

Ocena ekspertów — ewolucja, nie rewolucja

Mec. Karolina Pilawska, która specjalizuje się w sprawach frankowych, przyjmuje ustawę z „umiarkowanym optymizmem”. Jej zdaniem największą korzyść odniosą osoby, które dopiero zamierzają pozwać bank — automatyczne wstrzymanie rat eliminuje konieczność prowadzenia osobnego postępowania zabezpieczającego, które dotychczas potrafiło trwać wiele miesięcy.

Za sukces kredytobiorców prawniczka uznaje usunięcie z projektu szczególnych zasad potrącenia, które mogłyby pozbawić frankowiczów znacznej części — a w niektórych przypadkach nawet całości — należnych odsetek ustawowych za opóźnienie.

Jednocześnie ustawa nie rozwiązuje problemu, który obecnie najbardziej spowalnia sprawy frankowe. „Wąskim gardłem nie jest już wyłącznie pierwsza instancja, lecz masowe apelacje banków, wnoszone pomimo ukształtowanego orzecznictwa i oddalane w zdecydowanej większości spraw” — przekonuje Pilawska. W ustawie zabrakło instrumentów, które realnie zniechęcałyby banki do składania odwołań w sprawach, w których szanse na zmianę wyroku są minimalne.

Kiedy ustawa wchodzi w życie i kogo obejmie?

Przepisy wejdą w życie 14 dni od dnia ogłoszenia w Dzienniku Ustaw. Część nowych regulacji obejmie również postępowania, które już się toczą — nie tylko te wszczęte po wejściu ustawy w życie. Dotyczy to m.in. automatycznego wstrzymania rat i uprawnień referendarzy.

Ustawa jest skierowana wyłącznie do konsumentów — osób fizycznych, które zaciągnęły kredyt hipoteczny denominowany lub indeksowany do franka szwajcarskiego na cele mieszkaniowe. Nie obejmuje kredytów firmowych ani walutowych w innych walutach.

Co to oznacza w praktyce dla frankowiczów?

Kredytobiorca, który zdecyduje się pozwać bank, od chwili doręczenia pozwu uzyska z mocy prawa ochronę, o którą dotychczas trzeba było zabiegać w osobnym postępowaniu. Nie będzie musiał płacić rat w trakcie procesu, bank nie wpisze go do BIK z negatywną adnotacją, a sprawa ma szansę być rozpatrzona szybciej dzięki posiedzeniom niejawnym i zdalnym przesłuchaniom. Jak podsumowuje mec. Pilawska — ustawa „nie jest rewolucją, lecz ewolucją w dobrym kierunku”.

FAQ

Jak ustawa frankowa przyspieszy rozpatrywanie spraw kredytobiorców w sądach?

Według Netto-brutto portal księgowo-finansowy, ustawa frankowa wprowadza automatyczne wstrzymanie spłaty rat od momentu doręczenia pozwu bankowi oraz umożliwia zdalne przesłuchania świadków i posiedzenia niejawne bez konieczności rozprawy na sali sądowej. Dodatkowo, referendarze sądowi zyskali szersze kompetencje do umarzania postępowań po cofnięciu pozwu lub apelacji, co odciąża sędziów i skraca czas oczekiwania na rozstrzygnięcia. Te zmiany procedur pozwalają na szybsze prowadzenie spraw frankowych, które dotąd przeciągały się latami.

Przeczytaj:  Najkorzystniejszy kredyt na samochód – jak wybrać?
Dlaczego po wejściu ustawy spłata rat kredytu frankowego zostanie wstrzymana automatycznie?

Jak wyjaśnia Netto-brutto portal księgowo-finansowy, automatyczne wstrzymanie spłaty rat ma chronić kredytobiorców przed presją banków w trakcie procesu sądowego. Od chwili doręczenia pozwu bankowi obowiązek płacenia rat zostaje zawieszony bez konieczności składania dodatkowych wniosków o zabezpieczenie i bez ryzyka wypowiedzenia umowy czy negatywnego wpisu do BIK. Dzięki temu frankowicze mogą skupić się na prowadzeniu sprawy bez obaw o utratę zdolności kredytowej lub eksmisję.

Jak zmiany proceduralne w ustawie frankowej ułatwią kredytobiorcom dochodzenie swoich praw?

Zgodnie z informacjami z Netto-brutto portal księgowo-finansowy, nowa ustawa dopuszcza składanie zeznań na piśmie oraz zdalne przesłuchania świadków poprzez wideokonferencje, co znacząco ogranicza czas oczekiwania na rozprawy. Posiedzenia niejawne pozwalają na rozpoznawanie spraw bez tradycyjnych rozpraw sądowych, przyspieszając terminy rozpatrzenia. To praktyczne rozwiązanie skraca przeciętny czas trwania postępowań frankowych, który wcześniej wynosił nawet kilkanaście miesięcy.

Dlaczego w ustawie frankowej banki mogą wnosić powództwo wzajemne dopiero do zakończenia pierwszej instancji?

Według Netto-brutto portal księgowo-finansowy, ustawodawca przedłużył termin wniesienia powództwa wzajemnego przez bank do chwili zakończenia postępowania w pierwszej instancji, co wzbudza kontrowersje. Adwokat Karolina Pilawska wskazuje, że banki, dysponując wiedzą o roszczeniach od początku, mogą przez długi czas pozostawać bierne, a następnie zgłosić swoje roszczenia na późnym etapie procesu. To może paradoksalnie wydłużyć i skomplikować postępowania sądowe, mimo że ustawa ma je przyspieszać.

Jakie są praktyczne korzyści dla konsumentów po wejściu w życie ustawy frankowej?

Ustawa frankowa, która według Netto-brutto portal księgowo-finansowy wejdzie w życie 14 dni po ogłoszeniu, daje konsumentom możliwość automatycznego wstrzymania spłaty rat kredytu od momentu doręczenia pozwu bankowi. Kredytobiorcy unikną wpisów negatywnych do BIK i wypowiedzenia umowy w trakcie trwania sprawy. Dodatkowo, dzięki zdalnym przesłuchaniom i posiedzeniom niejawnym, proces rozpatrzenia ich spraw powinien przebiegać szybciej niż dotychczas.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

You May Also Like