Prezes Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów nałożył na firmę pożyczkową Aasa Polska łączną karę 3 mln 871 tys. zł za sztuczne zawyżanie całkowitej kwoty kredytu. Z ustaleń urzędu wynika, że klienci, by zawrzeć umowę pożyczki, musieli jednocześnie kupić drogie usługi dodatkowe — abonamenty medyczne, internetowe kursy językowe, pakiety wsparcia prawnego albo pomocy technicznej IT — kosztujące od kilkuset do kilku tysięcy złotych. Jedna z konsumentek opisała w skardze, że doliczono jej „dobrowolny pakiet usług medycznych” za 2400 zł, innemu klientowi — pakiet za 2,7 tys. zł bez jego zgody. Urząd poinformował o decyzji w komunikacie w poniedziałek, 19 października 2026 r.; decyzja nie jest prawomocna, spółce przysługuje odwołanie do sądu.
Za co dokładnie UOKiK ukarał Aasa Polska?
Zarzut dotyczy naruszenia zbiorowych interesów konsumentów i omijania ustawy o kredycie konsumenckim. Zdaniem urzędu zakup pakietu był „warunkiem udzielenia kredytu lub udzielenia go na określonych warunkach”. Klienci płacili więc za usługi, których nie potrzebowali i z których często w ogóle nie korzystali — tylko po to, żeby dostać pieniądze.
Prezes UOKiK Tomasz Chróstny nazwał to obchodzeniem przepisów antylichwiarskich, czyli ustawowych limitów kosztów pozaodsetkowych — maksymalnej wysokości prowizji i opłat, jakie firma pożyczkowa może pobrać poza odsetkami. „Niedopuszczalne jest stosowanie mechanizmów, które zmuszają konsumentów do kupowania zbędnych, rażąco drogich usług, tylko po to, by mogli uzyskać kredyt” — podkreślił w komunikacie.
Jak doliczanie pakietu zawyżało kwotę kredytu
Mechanizm był prosty: opłaty za pakiet klient nie płacił z własnej kieszeni przy podpisaniu umowy. Była kredytowana, czyli automatycznie doliczana do kwoty udzielanej pożyczki — i to, jak stwierdził urząd, drastycznie zwiększało całkowity koszt pożyczki.
Weźmy przypadek opisany w skardze do UOKiK. Pakiet medyczny kosztował 2400 zł. Ta kwota nie trafiła do klientki — została wliczona do kwoty kredytu i do jego kosztów. Do ręki dostała więc o 2400 zł mniej, niż wynosiła całkowita kwota kredytu wpisana w umowie, a spłacać musiała całość. Przy pakiecie za 2,7 tys. zł różnica była jeszcze większa.
Dlaczego RRSO w umowie było zaniżone?
RRSO (rzeczywista roczna stopa oprocentowania) pokazuje w procentach, ile łącznie kosztuje pożyczka w stosunku do pożyczonej kwoty i w jakim czasie ją spłacasz — to wskaźnik, który pozwala porównać dwie oferty. Kluczowe jest to, jaką kwotę kredytu przyjmuje się do wyliczenia: im jest wyższa, tym niższe wychodzi RRSO przy tych samych kosztach.
Aasa Polska, prezentując całkowitą kwotę kredytu, wliczała do niej także kredytowane koszty, czyli opłaty za usługi dodatkowe. Wykazana kwota kredytu rosła, więc wyliczone RRSO wychodziło niższe. Według UOKiK wprowadzało to konsumentów w błąd co do proporcji między całkowitym kosztem kredytu a całkowitą kwotą kredytu i „skutkowało rażącym zaniżeniem prezentowanej w umowach wysokości RRSO”.
Zastrzeżenia urzędu budził też sposób prezentowania ofert na stronie firmy. Warianty z pakietami wyglądały na korzystniejsze, bo oferta standardowa miała niższą kwotę pożyczki i wyższą ratę niż oferty z dodatkowymi usługami — co sugerowało, wbrew rzeczywistości, że lepiej wziąć pakiet.
Co to oznacza dla Ciebie, jeśli masz taką pożyczkę?
Decyzja nie jest prawomocna, więc dziś nie przesądza automatycznie o Twojej umowie — kara trafi na rzecz Funduszu Edukacji Finansowej, którego dysponentem jest Minister Finansów i Gospodarki, a nie do klientów. Jeśli jednak masz w umowie kredytowany pakiet, którego nie zamawiałeś lub z którego nie korzystasz, warto zebrać dokumenty: umowę, harmonogram spłat i potwierdzenie, jaką kwotę faktycznie dostałeś na konto. To one pokażą, czy pieniądze, które spłacasz, w ogóle do Ciebie dotarły.
Na co patrzeć w umowie pożyczki
- Całkowita kwota kredytu — ma odpowiadać pieniądzom, które dostajesz do dyspozycji. Jeśli jest wyższa od przelewu, różnicę stanowią doliczone koszty.
- Całkowita kwota do zapłaty — suma kapitału i wszystkich kosztów. Porównaj ją z kwotą, którą otrzymujesz.
- Pozycje typu „pakiet”, „abonament”, „opieka”, „kurs” — sprawdź cenę każdej i czy zaznaczyłeś na nią zgodę.
- RRSO — jeśli przy identycznej kwocie i okresie jedna oferta ma wyraźnie niższe RRSO przy wyższej liczbie dodatków, policz koszty samodzielnie.
- Rata i liczba rat — niższa rata przy wariancie z pakietem zwykle oznacza dłuższy okres spłaty i wyższy koszt łączny.
Co dalej — odwołanie i kolejne decyzje UOKiK
Aasa Polska może zaskarżyć decyzję do sądu; decyzja o karze 3 mln 871 tys. zł nie jest dziś prawomocna. To kolejne postępowanie urzędu wobec branży pożyczkowej — niedawno prezes UOKiK ukarał pośrednika kredytowego Fincapital, właściciela platform Kuki.pl i Finbo.pl, kwotą ponad 2,6 mln zł za wprowadzanie klientów w błąd, a cztery banki — Bank Pocztowy, Erste Bank Polska, ING Bank Śląski i Plus Bank — karami o łącznej wysokości 147,09 mln zł za niedozwolone klauzule.
FAQ
Jak wyjaśnia Netto-brutto portal księgowo-finansowy, Aasa Polska doliczała do kwoty pożyczki koszt drogiego pakietu usług dodatkowych, takich jak abonamenty medyczne czy kursy językowe. Klient nie płacił ich z własnej kieszeni, lecz opłaty te były kredytowane i automatycznie zwiększały całkowity koszt pożyczki. Przykładowo, jedna klientka miała doliczony pakiet medyczny za 2400 zł, co zmniejszyło faktyczną kwotę pożyczki do ręki, ale musiała spłacić pełną wartość wraz z tym pakietem.
Według UOKiK, opisanym w Netto-brutto portalu księgowo-finansowym, Aasa Polska wliczała do kwoty kredytu także doliczone, a więc kredytowane opłaty za pakiety usług. To zwiększało bazę, na której obliczano RRSO, co skutkowało procentowo niższym wskaźnikiem przy tej samej wysokości kosztów. Taki sposób prezentacji wprowadzał konsumentów w błąd, sugerując, że oferta jest tańsza, gdy faktycznie całkowite koszty były wyższe.
Według porad Netto-brutto portalu księgowo-finansowego, warto dokładnie przeanalizować umowę i harmonogram spłat, porównując całkowitą kwotę kredytu z faktyczną kwotą środków przekazanych na konto. Należy także sprawdzić pozycje nazwane „pakiet”, „abonament” lub „kurs” oraz czy wyraziło się na nie zgodę. Jeśli całkowita kwota kredytu jest wyższa niż suma pieniędzy otrzymanych, to różnicę mogą stanowić doliczone koszty usług, z których nie korzystasz.
Netto-brutto portal księgowo-finansowy radzi oszacować koszty pożyczki samodzielnie, zwłaszcza gdy RRSO jest niższe przy wyższej kwocie kredytu, co może wynikać z doliczenia niepotrzebnych pakietów. Ważne jest, aby sprawdzić całkowitą kwotę do zapłaty, liczbę rat oraz porównać faktyczny czas spłaty. Niższa rata raty w ofercie z dodatkami często oznacza dłuższy okres spłaty i tym samym wyższy całkowity koszt pożyczki.
Decyzja UOKiK wobec Aasa Polska jeszcze nie jest prawomocna, więc nie zmienia automatycznie warunków Twojej umowy. Jednak warto zebrać dokumenty takie jak umowa, harmonogram spłat oraz potwierdzenia przelewów, aby udowodnić, jaką kwotę faktycznie otrzymałeś. Takie dane pomogą ocenić, czy faktycznie płacisz za usługi, z których nie korzystasz, i ewentualnie podjąć dalsze kroki prawne lub reklamacyjne.





