Zdolność kredytowa – co bank bierze pod uwagę i jak ją poprawić?

Odmowa kredytu rzadko bierze się z kaprysu analityka. Za decyzją stoi rachunek, którego składniki są w dużej mierze przewidywalne — a skoro są przewidywalne, to można na nie wpłynąć, zanim złoży się wniosek. Poniżej rozkładamy ten rachunek na części — od przepisów, przez dochód, koszty i zobowiązania, po dźwignie, które realnie podnoszą wynik.

Skąd się bierze obowiązek badania zdolności

Podstawą jest art. 70 ust. 1 ustawy Prawo bankowe: bank uzależnia przyznanie kredytu od zdolności kredytowej, rozumianej jako zdolność do spłaty zaciągniętego kredytu wraz z odsetkami w terminach określonych w umowie. Ten sam przepis zobowiązuje kredytobiorcę do przedłożenia na żądanie banku dokumentów i informacji niezbędnych do oceny. To nie jest więc uprzejmość ani element negocjacji — bank, który nie zbadałby zdolności, naruszyłby ustawę.

Drugi filar to art. 9 ustawy o kredycie konsumenckim: kredytodawca jest zobowiązany do oceny zdolności kredytowej konsumenta przed zawarciem umowy, na podstawie informacji od konsumenta lub z odpowiednich baz danych. Gdy kredytodawcą jest bank, ocena odbywa się według art. 70 Prawa bankowego. Od instytucji pożyczkowych art. 9a wymaga wprost pozytywnej oceny zdolności jako warunku udzielenia kredytu konsumenckiego.

Warto znać dwa uprawnienia, o których banki nie przypominają same z siebie. Po pierwsze, art. 70a Prawa bankowego: na twój wniosek bank przekazuje pisemne wyjaśnienie dokonanej oceny zdolności kredytowej — masz na złożenie wniosku rok od otrzymania oceny, a bank ma 30 dni na odpowiedź. Po drugie, art. 10 ustawy o kredycie konsumenckim: jeśli odmowa opiera się na informacjach z bazy danych, kredytodawca niezwłocznie i bezpłatnie informuje cię o wynikach sprawdzenia i wskazuje, o którą bazę chodzi.

Co ciekawe, brak zdolności nie zawsze zamyka drzwi: art. 70 ust. 2 pozwala udzielić kredytu mimo jej braku, pod warunkiem szczególnego zabezpieczenia spłaty (a dla firm — także programu naprawczego). W praktyce konsumenckiej to wyjątek, ale pokazuje, że zdolność to kategoria prawna, nie tylko arytmetyczna.

Dochód: nie ile zarabiasz, tylko ile bank z tego uzna

Rekomendacja T KNF (dobre praktyki dla kredytów detalicznych) każe bankom uwzględniać dochody „charakteryzujące się stabilnością w całym okresie spłaty” i to netto — po potrąceniu wszelkich podatków, składek i podobnych obciążeń. Bank ma też obowiązek wiarygodnie potwierdzić wysokość dochodu: historią rachunku, zaświadczeniem od pracodawcy, deklaracjami podatkowymi. Stąd różnice w traktowaniu poszczególnych źródeł:

  • Umowa o pracę na czas nieokreślony — punkt odniesienia: dochód stabilny, przewidywalny, akceptowany w pełnej wysokości (zwykle jako średnia z 3–6 ostatnich miesięcy, jeśli wynagrodzenie jest zmienne).
  • Umowa na czas określony — banki zazwyczaj wymagają określonego stażu u obecnego pracodawcy oraz umowy trwającej jeszcze przez pewien czas do przodu; przy krótkiej pozostałej ważności umowy dochód może zostać uznany częściowo albo wcale.
  • Zlecenie i dzieło — dochód traktowany jako nieregularny: bank uśrednia go z dłuższego okresu (najczęściej 6–12 miesięcy) i często stosuje dyskonto, czyli przyjmuje tylko część średniej, uwzględniając koszty uzyskania i sezonowość. Rekomendacja T mówi wprost, że przy dochodach nieregularnych ocena ma uwzględniać ich poziom, stabilność, a niekiedy cykliczność.
  • Działalność gospodarcza — bank patrzy na dochód wynikający z rozliczeń podatkowych (a nie na przychód), zwykle uśredniony z 12–24 miesięcy; przy ryczałcie dochód bywa szacowany jako odgórnie przyjęty procent przychodu. Wymagany jest też minimalny staż prowadzenia firmy. Więcej w artykule jak zwiększyć zdolność kredytową w firmie.
  • Świadczenia typu 800+ — praktyka banków jest niejednolita. Część uwzględnia świadczenie wychowawcze w dochodzie przy kredytach konsumpcyjnych, zwłaszcza gdy będzie wypłacane jeszcze przez znaczną część okresu kredytowania; część traktuje je jedynie jako czynnik obniżający koszty utrzymania dziecka; przy długich okresach spłaty podejście jest ostrożniejsze, bo świadczenie wygasa z pełnoletnością dziecka. To element polityki konkretnego banku — nie zakładaj z góry żadnego wariantu.
Przeczytaj:  Kredyt gotówkowy: RRSO, limity kosztów i prawa kredytobiorcy

Wniosek praktyczny: dochód, którego nie umiesz udokumentować, dla banku nie istnieje. Premie wypłacane poza rachunkiem, nierozliczane zlecenia czy „dodatki z ręki do ręki” nie podniosą zdolności.

Koszty utrzymania: deklarowane kontra wskaźnikowe

W formularzu wniosku podajesz miesięczne koszty życia — ale bank nie musi ci wierzyć i zwykle nie wierzy. Rekomendacja T nakazuje krytyczną weryfikację deklarowanych wydatków w oparciu o „obiektywne dane dotyczące kosztów utrzymania i wydatków gospodarstw domowych” i zastrzega, że przyjmowane wydatki nie powinny być niższe niż wynikające z niezależnych i obiektywnych analiz. Rekomendacja S (hipoteczna) idzie o krok dalej: zaniżanie kosztów utrzymania w celu uzyskania wyższej zdolności jest niedopuszczalne, a bank ma stosować koszty na poziomie nie niższym od minimum socjalnego ogłaszanego przez niezależne źródło — i nie powinien udzielić kredytu, po którego racie na każdą osobę w gospodarstwie domowym zostawałoby mniej niż minimum socjalne wyliczane przez Instytut Pracy i Spraw Socjalnych.

W praktyce oznacza to, że każdy bank ma wewnętrzne koszty wskaźnikowe: minimalną kwotę na osobę w gospodarstwie domowym, zróżnicowaną według liczby osób i często miejsca zamieszkania. Jeśli zadeklarujesz mniej, bank i tak podstawi swoją wartość. Działa to tylko w jedną stronę — deklaracja wyższa od wskaźnika zostanie przyjęta. Dlatego liczba osób na utrzymaniu ma tak duży wpływ na wynik: każda kolejna osoba to pełny wskaźnikowy koszt odejmowany od dochodu, niezależnie od tego, jak oszczędnie żyjecie.

Zobowiązania: raty, limity i karty — tu pada najwięcej wniosków

Trzeci składnik rachunku to obecne obciążenia. Bank pozyskuje je z dwóch źródeł naraz: z twojego pisemnego oświadczenia o całkowitym zadłużeniu (Rekomendacja T wymaga go wprost) oraz z baz danych — korzystanie z międzybankowych baz budowanych na podstawie art. 105 ust. 4 Prawa bankowego, czyli w praktyce z BIK, jest według Rekomendacji T obowiązkowe przy każdej ocenie. Zatajenie zobowiązania nie ma więc sensu: wyjdzie w raporcie, a rozbieżność między oświadczeniem a bazą działa na twoją niekorzyść. Co dokładnie widnieje w raporcie, opisujemy w artykule czym jest i co zawiera raport BIK.

Do rachunku wchodzą:

  • Raty kredytów i pożyczek — w pełnej wysokości, łącznie z ratami leasingu konsumenckiego i zakupami „na raty 0%”.
  • Karty kredytowe i limity odnawialne — najczęstsza niespodzianka. Rekomendacja T zalicza limit zadłużenia, w tym kartę kredytową i obciążeniową, do ekspozycji kredytowych — a bank przyjmuje jako miesięczne obciążenie określony w swojej metodyce procent całego przyznanego limitu, zwykle kilka procent. Karta z limitem 10 000 zł, której nie użyłeś ani razu, obniża zdolność tak samo jak karta wykorzystana pod korek — bo bank zabezpiecza się na wypadek, że limit wykorzystasz dzień po podpisaniu umowy kredytowej.
  • Alimenty i inne zobowiązania nieodwołalne — Rekomendacja T każe uwzględniać obciążenia, z których klient nie może zrezygnować, wymieniając przykładowo zasądzone alimenty i wypłacane renty.
  • Poręczenia — bank ocenia ryzyko z udzielonych poręczeń i uwzględnia potencjalne obciążenie zwłaszcza wtedy, gdy poręczony kredyt jest spłacany z opóźnieniami. Poręczenie „z grzeczności” sprzed lat potrafi więc realnie obniżyć twoją zdolność.

DtI i DStI: ile dochodu może iść na długi

Wynik rachunku bank konfrontuje z wewnętrznym limitem obciążenia dochodu. W Rekomendacji T nazywa się on DtI (debt to income) — relacja wydatków na obsługę zobowiązań kredytowych i innych zobowiązań finansowych do dochodu. KNF celowo nie narzuca jednej liczby: maksymalny poziom DtI ustala zarząd banku w strategii zarządzania ryzykiem zatwierdzanej przez radę nadzorczą. Dlatego ta sama osoba może dostać różne kwoty w różnych bankach — każdy ma inny apetyt na ryzyko.

Przeczytaj:  Czym jest oprocentowanie nominalne?

W Rekomendacji S (kredyty hipoteczne) analogiczny wskaźnik to DStI (debt service to income). Tu KNF daje punkt odniesienia: bank powinien zwracać szczególną uwagę na sytuacje, w których DStI przekracza 40% dla klientów o dochodach nieprzekraczających przeciętnego wynagrodzenia w regionie oraz 50% dla pozostałych — może te progi przekroczyć, ale wymaga to świadomej akceptacji podwyższonego ryzyka i poinformowania klienta. Przy hipotece dochodzi jeszcze bufor zmiany stopy procentowej, który dodatkowo zaostrza rachunek — piszemy o nim w artykule czy mogę starać się o kredyt hipoteczny.

Okres kredytowania: dźwignia, która ma cenę

Przy kredycie ratalnym zdolność bada się względem konkretnej raty — a rata zależy od okresu. Rozłożenie tej samej kwoty na więcej rat obniża miesięczne obciążenie, więc „mieści się” w dochodzie więcej osób. Koszt tej operacji widać dopiero w sumie odsetek:

Kredyt 30 000 zł, oprocentowanie 10% (przykład)Rata miesięcznaSuma odsetek
36 miesięcyok. 968 złok. 4 850 zł
60 miesięcyok. 637 złok. 8 260 zł
96 miesięcyok. 455 złok. 13 700 zł

Rata spada o połowę, ale odsetki rosną niemal trzykrotnie. Wydłużenie okresu to legalna i skuteczna dźwignia — pod warunkiem, że sięgasz po nią świadomie, a nie dlatego, że nikt ci nie pokazał prawej kolumny. Pełny koszt kredytu wygodnie porównywać przez RRSO — jak obliczyć RRSO — a warianty rat policzysz w naszym kalkulatorze kredytowym.

Scoring BIK to nie zdolność kredytowa

Te dwa pojęcia są notorycznie mylone, a mierzą co innego. Ocena punktowa BIK (1–100 pkt) to statystyczna prognoza, czy będziesz spłacać terminowo — liczona z historii kredytowej. Według BIK największy wpływ ma terminowość dotychczasowych spłat, a obok niej: stopień wykorzystania limitów i kart, częstotliwość wnioskowania o nowe kredyty oraz „doświadczenie”, czyli staż kredytowy. Zdolność kredytowa to natomiast matematyka bieżących dochodów i wydatków: ile miesięcznie możesz przeznaczyć na ratę.

Stąd dwie pozornie paradoksalne sytuacje. Osoba z nienaganną historią i scoringiem bliskim 100 pkt może nie mieć zdolności, bo dochód po odjęciu kosztów i zobowiązań nie udźwignie raty. I odwrotnie: osoba z wysokim dochodem może odbić się od opóźnień sprzed dwóch lat, choć rachunek zdolności wychodzi z zapasem. Bank bada jedno i drugie — Rekomendacja T dzieli ocenę na analizę ilościową (źródła spłaty) i jakościową (m.in. historia kredytowa, wiek, staż pracy). Do pozytywnej decyzji potrzebujesz obu.

Jak poprawić zdolność kredytową: osiem dźwigni

  • Zamknij nieużywane karty i limity w koncie. Efekt jest niemal natychmiastowy: znika obciążenie liczone od przyznanego limitu. Zadbaj, by zamknięcie zostało zaraportowane do BIK przed złożeniem wniosku.
  • Spłać lub skonsoliduj drobne raty. Trzy małe raty potrafią blokować więcej zdolności niż jedna większa; konsolidacja porządkuje obciążenia, choć zwykle kosztem dłuższego okresu — rachunek za i przeciw w artykule konsolidacja rat — czy to się opłaca.
  • Udokumentuj cały dochód. Przenieś rozliczenia na rachunek bankowy, uporządkuj umowy, dopilnuj aneksów. Dochód widoczny w historii konta i deklaracjach podatkowych to jedyny dochód, który bank policzy.
  • Wydłuż okres kredytowania — świadomie. Niższa rata to wyższa zdolność, ale i wyższa suma odsetek (patrz tabela wyżej). Część banków pozwala potem nadpłacać, co ogranicza koszt tej dźwigni.
  • Dodaj drugiego kredytobiorcę. Wspólny wniosek sumuje dochody. Uwaga na drugą stronę medalu: sumują się też koszty utrzymania i zobowiązania współkredytobiorcy, a jego negatywna historia w BIK obciąży wniosek.
  • Popraw historię w BIK. Terminowość to czynnik o największym wpływie na scoring — kilka miesięcy spłat bez potknięć realnie podnosi ocenę. Sprawdź też, czy w raporcie nie wiszą nieaktualne wpisy: jak usunąć się z BIK i dlaczego warto.
  • Ustabilizuj zatrudnienie przed wnioskiem. Zmiana pracodawcy tuż przed wnioskiem zeruje staż, na który patrzy bank; umowę na czas określony warto przedłużyć zawczasu. Jeśli planujesz kredyt, zaplanuj też kolejność: najpierw stabilizacja, potem wniosek.
  • Nie składaj wielu wniosków naraz. Częste wnioskowanie w krótkim czasie jest jednym z czynników obniżających ocenę punktową. Porównuj oferty po parametrach, a wnioski składaj celowo, nie „na próbę”.
Przeczytaj:  Pożyczka bez BIK – czy naprawdę istnieje i jak to działa?

Formalną stronę wniosku — jakie dokumenty przygotować i jakie warunki trzeba spełnić — opisujemy osobno w artykule kredyt gotówkowy: jakie warunki musisz spełniać.

Symulacja: ten sam dochód, dwie różne zdolności

Policzmy na jawnych założeniach. Rodzina 2+1, łączny dochód netto 7 500 zł. Bank przyjmuje wskaźnikowe koszty utrzymania 4 000 zł miesięcznie, wewnętrzny limit DtI to 50% dochodu netto, a obciążenie z karty kredytowej liczy jako 3% przyznanego limitu. Obecne zobowiązania: rata kredytu ratalnego 350 zł i nieużywana karta z limitem 10 000 zł (czyli 300 zł liczonego obciążenia).

Krok rachunkuZ kartąPo zamknięciu karty
Dochód netto gospodarstwa7 500 zł7 500 zł
− koszty utrzymania (wskaźnik banku)4 000 zł4 000 zł
− obecne zobowiązania650 zł (350 + 300)350 zł
Nadwyżka = maksymalna nowa rata2 850 zł3 150 zł
Kontrola DtI 50% (3 750 zł − zobowiązania)3 100 zł — nie ogranicza3 400 zł — nie ogranicza
Orientacyjna kwota kredytu (10%, 60 rat)ok. 134 000 złok. 148 000 zł

Jedna nieużywana karta kosztuje w tym przykładzie około 14 000 zł kwoty kredytu. To liczby ilustracyjne — każdy bank ma własne wskaźniki kosztów, poziom DtI i sposób liczenia limitów — ale mechanizm jest wszędzie ten sam: o zdolności decyduje nadwyżka dochodu nad kosztami i zobowiązaniami, skonfrontowana z limitem obciążenia dochodu.

Co zrobić, gdy zdolności brak

Najpierw skorzystaj z uprawnień: poproś o pisemne wyjaśnienie oceny (art. 70a Prawa bankowego), a przy odmowie opartej na bazie danych — o bezpłatną informację, co i w której bazie bank znalazł (art. 10 ustawy o kredycie konsumenckim). Dopiero wiedząc, który składnik rachunku zawiódł, dobierz właściwą dźwignię z listy powyżej. Odmowa w jednym banku nie przesądza wyniku w innym — polityki DtI i liczenia dochodu naprawdę się różnią. Pełen plan działania po negatywnej decyzji opisujemy w artykule co zrobić, kiedy bank odmówił udzielenia kredytu.

You May Also Like