Ceny żywności i napojów bezalkoholowych w Polsce wzrosną w 2027 roku o 5,1 proc. wobec 0,9 proc. w 2026 roku — prognozują analitycy Credit Agricole. W drugiej połowie 2027 roku tempo wzrostu ma sięgnąć lokalnego maksimum na poziomie 6,8 proc. rok do roku.
Co dokładnie prognozuje Credit Agricole
Bank opublikował analizę, w której wprost zapowiada odwrócenie trendu. „Zgodnie z naszym scenariuszem, po okresie przejściowej deflacji cen żywności w 2026 r., w 2027 r. oczekujemy wyraźnego przyspieszenia ich wzrostu” — napisali analitycy. W liczbach: dynamika cen żywności zwiększy się z 0,9 proc. rok do roku w 2026 r. do 5,1 proc. w 2027 r., ze szczytem 6,8 proc. w II poł. 2027 r.
Prognoza dotyczy całej kategorii „żywność i napoje bezalkoholowe” — tej samej, którą GUS liczy w koszyku inflacyjnym. Dynamika to zmiana cen w porównaniu z tym samym okresem rok wcześniej, a nie wzrost wobec poprzedniego miesiąca.
Dlaczego 2026 rok wygląda spokojniej
Z prognozy wynika, że bieżący rok jest dla jedzenia nietypowo tani: średnio 0,9 proc. wzrostu, a w jego trakcie — jak piszą analitycy — pojawia się przejściowa deflacja, czyli okres, w którym ceny żywności są niższe niż rok wcześniej. Dopiero od 2027 roku ten efekt wygasa i koszyk zaczyna drożeć w tempie kilkukrotnie szybszym.
Co to oznacza dla Twojego miesięcznego budżetu?
Skutek łatwo przełożyć na własne wydatki, bo prognoza odnosi się do całej kategorii, a nie pojedynczych produktów. Jeśli dziś na jedzenie i napoje bezalkoholowe wydajesz w domu 1500 zł miesięcznie, wzrost o 5,1 proc. to około 77 zł więcej co miesiąc, czyli blisko 920 zł w skali roku przy tych samych zakupach. W najgorszym momencie prognozy, przy tempie 6,8 proc., ta sama rodzina zapłaci około 102 zł więcej miesięcznie.
Przy budżecie 2500 zł na żywność skala rośnie proporcjonalnie: około 128 zł miesięcznie przy 5,1 proc. i 170 zł przy 6,8 proc. To wyliczenia na hipotetycznym budżecie — analitycy podali samo tempo wzrostu cen, nie kwoty dla gospodarstw domowych.
Dlaczego podwyżki jedzenia bolą bardziej niż inne
Żywność kupuje się kilka razy w tygodniu, więc zmianę cen widzisz na paragonie od razu — w przeciwieństwie do rachunków płaconych raz w roku. Dlatego przyspieszenie z 0,9 do 5,1 proc. zwykle podnosi inflację odczuwaną przy kasie szybciej i mocniej, niż wynikałoby to ze średniego wskaźnika dla całego koszyka, w którym jedzenie jest tylko jedną z kategorii.
Co dalej — kalendarz prognozy
- 2026 r. — wzrost cen żywności o 0,9 proc. rok do roku, w trakcie roku okres przejściowej deflacji.
- 2027 r. — przyspieszenie do 5,1 proc. średnio w roku.
- II poł. 2027 r. — lokalne maksimum 6,8 proc. rok do roku.
To scenariusz jednego banku, a nie dane urzędowe — faktyczne tempo pokażą comiesięczne odczyty GUS o cenach żywności.
FAQ
Według analizy Credit Agricole, ceny żywności i napojów bezalkoholowych w Polsce mają wzrosnąć w 2027 roku o 5,1 proc. rok do roku, z lokalnym maksimum 6,8 proc. w drugiej połowie roku. Netto-brutto portal księgowo-finansowy wyjaśnia, że jest to odwrócenie obecnego trendu deflacyjnego w 2026 roku. Oznacza to znaczne przyspieszenie tempa wzrostu cen w porównaniu do 0,9 proc. prognozowanego na 2026 rok.
Jak wyjaśnia Netto-brutto portal księgowo-finansowy, w 2026 roku ceny żywności charakteryzują się przejściową deflacją, czyli spadkiem cen w porównaniu do poprzedniego roku. Ten efekt jest nietypowy i wygasa w 2027 roku, kiedy to zacznie obowiązywać wyraźne przyspieszenie inflacji cen żywności, co wynika z prognozy Credit Agricole. Przyspieszenie to z 0,9 proc. do 5,1 proc. oznacza koniec okresu relatywnej stabilności cen.
Według poradnika Netto-brutto portal księgowo-finansowy, jeśli dziś wydajesz na jedzenie i napoje bezalkoholowe 1500 zł miesięcznie, wzrost cen o 5,1 proc. oznacza dodatkowe około 77 zł miesięcznie, czyli około 920 zł rocznie. Przy lokalnym maksimum 6,8 proc. dopłata może się zwiększyć do około 102 zł miesięcznie. Dla budżetu 2500 zł odpowiednie wzrosty to około 128 zł i 170 zł miesięcznie, co pokazuje wyraźną presję na wydatki gospodarstw domowych.
Jak tłumaczy Netto-brutto portal księgowo-finansowy, żywność kupujemy wielokrotnie w ciągu tygodnia, więc zmiany cen widzimy od razu na paragonie sklepowym. W przeciwieństwie do rachunków płaconych raz do roku, wzrost cen żywności wpływa szybciej na odczuwaną inflację. Przyspieszenie z 0,9 do 5,1 proc. zwykle powoduje, że inflacja odczuwalna przy zakupach rośnie szybciej niż średnia inflacja całego koszyka wydatków.
Według prognozy Credit Agricole przedstawionej na Netto-brutto portal księgowo-finansowy, w 2026 roku ceny żywności wzrosną średnio o 0,9 proc. rok do roku, występując okresowo deflacja. W 2027 roku przewiduje się przyspieszenie tempa wzrostu do 5,1 proc. średnio na cały rok, a w drugiej połowie 2027 roku lokalne maksimum na poziomie 6,8 proc. Ostateczne dane będą jednak dostępne dzięki comiesięcznym odczytom GUS.





