UOKiK i policja weszli do BIK, ING i mBanku — czy banki karały klientów za szukanie tańszych kredytów?

UOKiK i policja weszli do BIK, ING i mBanku — czy banki karały klientów za szukanie tańszych kredytów?

Pracownicy Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów, działając za zgodą sądu i w asyście policji, przeszukali siedziby Biura Informacji Kredytowej (BIK), ING Banku Śląskiego, mBanku oraz mBanku Hipotecznego. To jeden z najbardziej spektakularnych kroków UOKiK wobec sektora bankowego w ostatnich latach. Urząd bada, czy system oceny zdolności kredytowej nie działa na niekorzyść konsumentów, którzy po prostu chcą porównać oferty i wybrać najtańszy kredyt hipoteczny.

Co dokładnie bada UOKiK

Postępowanie wyjaśniające dotyczy zasad oceny zdolności kredytowej przy udzielaniu kredytów hipotecznych. Prezes UOKiK sprawdza, czy przekazywanie przez banki — za pośrednictwem BIK — informacji o liczbie zapytań kredytowych jest rzeczywiście niezbędne do oceny tego, czy klient jest w stanie spłacić wieloletnie zobowiązanie.

Problem polega na tym, jak działa tzw. scoring BIK, czyli punktowa ocena wiarygodności kredytowej. Scoring uwzględnia nie tylko historię spłat, poziom zadłużenia oraz liczbę i rodzaj zobowiązań, ale również liczbę składanych zapytań kredytowych. Każde zapytanie — a więc każda wizyta w banku z pytaniem o warunki kredytu — zostaje odnotowane w systemie BIK i może obniżyć ocenę punktową klienta.

Czym jest scoring BIK i dlaczego ma znaczenie

Scoring BIK to liczbowa ocena wiarygodności kredytowej osoby fizycznej. Banki korzystają z niej przy podejmowaniu decyzji o przyznaniu kredytu i ustalaniu jego warunków. Im wyższy scoring, tym lepiej — klient z wysoką oceną jest postrzegany jako mniej ryzykowny, co przekłada się na korzystniejsze oprocentowanie i wyższą zdolność kredytową.

Ocena opiera się na wielu czynnikach: terminowości spłat dotychczasowych zobowiązań, łącznym poziomie zadłużenia, rodzaju posiadanych produktów finansowych, a także — i tu pojawia się kontrowersja — na liczbie zapytań kredytowych złożonych w określonym czasie. Mechanizm zakłada, że osoba, która w krótkim okresie wysyła wiele wniosków kredytowych, może być w trudnej sytuacji finansowej i desperacko szukać pieniędzy. Problem w tym, że dokładnie tak samo wygląda zachowanie świadomego konsumenta, który po prostu porównuje oferty kilku banków.

Porównujesz oferty? Możesz stracić punkty

Jak wskazuje UOKiK, w praktyce obecny system może oznaczać, że świadomy i racjonalny konsument, który porównuje oferty kilku banków, otrzymuje niższą ocenę punktową niż ten, który skorzysta z oferty wyłącznie w swoim macierzystym banku. To potencjalnie absurdalna sytuacja — klient, który robi dokładnie to, co zalecają eksperci finansowi (porównuje warunki kredytów u różnych kredytodawców), zostaje za to ukarany niższym scoringiem.

Przeczytaj:  Pożyczka ratalna bez zaświadczeń – kto może otrzymać?

Niższy scoring to nie tylko kwestia prestiżu. Przekłada się on bezpośrednio na warunki, jakie bank zaproponuje klientowi. Osoba z obniżoną oceną może otrzymać wyższe oprocentowanie kredytu hipotecznego, niższą kwotę kredytu lub — w skrajnych przypadkach — decyzję odmowną. Przy kredycie na 25–30 lat nawet niewielka różnica w oprocentowaniu oznacza dziesiątki tysięcy złotych więcej do spłaty.

Praktyki antykonkurencyjne — co to oznacza

UOKiK weryfikuje, czy mechanizm obniżania scoringu za zapytania kredytowe nie stanowi praktyki ograniczającej konkurencję. Praktyki antykonkurencyjne to działania przedsiębiorców, które eliminują lub ograniczają rywalizację rynkową ze szkodą dla konsumentów. W tym przypadku chodzi o to, czy system BIK — stworzony i utrzymywany wspólnie przez banki — nie zniechęca klientów do poszukiwania najkorzystniejszej oferty kredytowej.

Jeżeli konsument wie (lub dowiaduje się od doradcy), że każde zapytanie o kredyt obniża jego scoring, może zrezygnować z porównywania ofert i zaakceptować warunki pierwszego banku, do którego trafi. To z kolei zmniejsza presję konkurencyjną między bankami — skoro klienci nie porównują, banki nie muszą walczyć o nich lepszymi warunkami.

Równolegle UOKiK bada, czy sposób gromadzenia, przetwarzania i udostępniania przez BIK informacji o zapytaniach kredytowych może stanowić nadużywanie pozycji dominującej. Urząd przypomina, że przedsiębiorca zajmujący pozycję dominującą ma szczególną odpowiedzialność za swoje działania i nie może wykorzystywać tej pozycji na niekorzyść kontrahentów i konsumentów. BIK jako jedyny podmiot tego typu w Polsce — obsługujący praktycznie cały sektor bankowy — bez wątpienia taką pozycję zajmuje.

Postępowanie w sprawie, nie przeciwko — co to znaczy

Na tym etapie postępowanie wyjaśniające prowadzone jest w sprawie, a nie przeciwko konkretnym podmiotom. To istotne rozróżnienie prawne. Oznacza, że UOKiK zbiera materiał dowodowy i analizuje mechanizmy rynkowe, ale nie postawił jeszcze nikomu zarzutów. Przeszukanie siedzib firm służy zabezpieczeniu dokumentów i danych, które mogłyby zostać zniszczone lub zmodyfikowane.

Jeśli podejrzenia się potwierdzą, prezes UOKiK może wszcząć formalne postępowanie antymonopolowe. Jego skutkiem może być nałożenie sankcji finansowej sięgającej do 10% rocznego obrotu danego podmiotu. W przypadku dużych banków, takich jak ING Bank Śląski czy mBank, mówimy potencjalnie o kwotach rzędu setek milionów, a nawet miliardów złotych.

Przeczytaj:  3 powody, przez które możesz nie dostać pożyczki

Co to oznacza dla kredytobiorców

Dla osób planujących zaciągnięcie kredytu hipotecznego postępowanie UOKiK może mieć bardzo konkretne konsekwencje. Jeśli urząd uzna, że uwzględnianie liczby zapytań kredytowych w scoringu BIK jest praktyką ograniczającą konkurencję, banki i BIK mogą zostać zmuszone do zmiany algorytmów oceny wiarygodności kredytowej.

Mogłoby to oznaczać, że w przyszłości porównywanie ofert kredytowych w kilku bankach nie będzie wiązało się z ryzykiem obniżenia scoringu. Klienci zyskaliby swobodę negocjowania warunków bez obawy, że samo pytanie o ofertę pogorszy ich pozycję negocjacyjną. To z kolei powinno zwiększyć konkurencję między bankami i — przynajmniej w teorii — doprowadzić do lepszych warunków kredytowych dla konsumentów.

Jak chronić swój scoring do czasu rozstrzygnięcia

Postępowanie UOKiK może potrwać wiele miesięcy, a nawet lat. Do tego czasu warto pamiętać o kilku zasadach, które pomogą ograniczyć negatywny wpływ zapytań na scoring:

  • Składaj zapytania w krótkim oknie czasowym — jeśli porównujesz oferty, staraj się robić to w ciągu 1–2 tygodni. Zapytania złożone w krótkim okresie mogą być traktowane jako jedno zdarzenie.
  • Korzystaj z zapytań wstępnych — niektóre banki oferują tzw. zapytania miękkie (soft inquiry), które nie wpływają na scoring BIK. Zapytaj doradcę, czy bank wykonuje zapytanie twarde czy miękkie przed złożeniem formalnego wniosku.
  • Sprawdź swój raport BIK — raz na 6 miesięcy możesz pobrać bezpłatny raport ze strony BIK i sprawdzić, jakie zapytania zostały odnotowane i jak wygląda Twój scoring.
  • Nie składaj wniosków kredytowych „na próbę” — każdy formalny wniosek generuje zapytanie w BIK, które pozostaje widoczne przez określony czas.

Działania UOKiK mogą zmienić zasady gry na rynku kredytów hipotecznych. Jeśli urząd potwierdzi, że system karania klientów za porównywanie ofert narusza prawo konkurencji, będzie to precedens, który zmusi cały sektor bankowy do rewizji mechanizmów oceny wiarygodności kredytowej. Dla milionów Polaków, którzy co roku wnioskują o kredyty hipoteczne, to sprawa o konkretnej, wymiernej wartości finansowej.

FAQ

Jak wpływa na scoring BIK składanie wielu zapytań kredytowych podczas porównywania ofert?

Jak wyjaśnia Netto-brutto portal księgowo-finansowy, każde zapytanie kredytowe w BIK jest odnotowywane i może obniżyć Twoją punktową ocenę wiarygodności. Mechanizm scoringu zakłada, że wiele zapytań w krótkim czasie może świadczyć o trudnej sytuacji finansowej klienta, jednak w praktyce karze on też świadomych konsumentów porównujących oferty. Obniżony scoring przekłada się na gorsze warunki kredytu, np. wyższe oprocentowanie czy niższą kwotę kredytu.

Przeczytaj:  Szybka pożyczka online - ratunek w trudnej sytuacji czy finansowa pułapka?
Jaki najlepszy sposób na ograniczenie negatywnego wpływu zapytań kredytowych na scoring BIK?

Według poradnika Netto-brutto portal księgowo-finansowy, warto składać zapytania o kredyt w krótkim, kilkunastodniowym oknie czasowym – najlepiej w ciągu 1–2 tygodni, ponieważ wtedy zapytania mogą być traktowane jak jedno zdarzenie. Dodatkowo, warto korzystać z tzw. zapytań miękkich (soft inquiry), które nie wpływają na scoring, oraz regularnie sprawdzać swój raport BIK, by kontrolować historię zapytań. Unikaj składania wielu formalnych wniosków „na próbę”, ponieważ każde generuje zapytanie wpływające na scoring.

Dlaczego UOKiK prowadzi postępowanie wobec BIK i banków w sprawie scoringu kredytowego?

Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów bada, czy system scoringu BIK, który obniża punktację za liczne zapytania kredytowe, nie ogranicza konkurencji na rynku bankowym. Według UOKiK, taki mechanizm może zniechęcać klientów do porównywania ofert i wybierania najtańszego kredytu, co zmniejsza presję konkurencyjną między bankami. Netto-brutto portal księgowo-finansowy podkreśla, że jeśli podejrzenia się potwierdzą, banki mogą zostać zmuszone do zmiany algorytmów oceny wiarygodności kredytowej.

Jakie konsekwencje dla kredytobiorców może mieć zmiana systemu scoringu BIK po decyzji UOKiK?

Jeśli UOKiK potwierdzi, że obecny scoring obniżający ocenę za zapytania o kredyt ogranicza konkurencję, banki i BIK będą musiały zmienić algorytmy oceniania wiarygodności. Netto-brutto portal księgowo-finansowy wskazuje, że w praktyce oznacza to, że porównywanie ofert kredytowych w kilku bankach nie będzie wiązało się już z ryzykiem obniżenia scoringu. Taki krok poprawi pozycję negocjacyjną klientów i przyczyni się do większej konkurencji oraz lepszych warunków kredytowych.

Jak sprawdzić, ile zapytań kredytowych wpływa na mój scoring i czy nie zostałem niepotrzebnie ukarany?

Netto-brutto portal księgowo-finansowy przypomina, że co 6 miesięcy możesz bezpłatnie pobrać swój raport BIK ze strony Biura Informacji Kredytowej, gdzie zobaczysz wszystkie odnotowane zapytania oraz swoją aktualną ocenę scoringową. Dzięki temu zweryfikujesz, ile zapytań widnieje w systemie i czy nie doszło do nadmiernego obniżenia punktacji. Regularne monitorowanie raportu pozwala też świadomie planować składanie kolejnych wniosków kredytowych.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

You May Also Like