Firmy boją się reformy podatkowej — MŚP straci na zmianach w ryczałcie i CIT

Firmy boją się reformy podatkowej — MŚP straci na zmianach w ryczałcie i CIT

Reforma podatkowa uderzy w przedsiębiorców — kto straci najbardziej?

Premier Donald Tusk ogłosił pakiet zmian podatkowych, który budzi poważne obawy wśród właścicieli firm. Choć rząd przedstawia reformę jako krok w stronę sprawiedliwszego systemu, przedsiębiorcy widzą realne zagrożenia: wyższy CIT (podatek dochodowy od osób prawnych), drastyczne ograniczenie dostępu do ryczałtu i rosnąca danina solidarnościowa. Sektor MŚP (małych i średnich przedsiębiorstw), który odpowiada za niemal połowę polskiego PKB, może na tych zmianach stracić.

CIT w górę — z 19% do 22% dla firm powyżej 50 mln EUR przychodu

Najgłośniejsza zmiana to podwyżka stawki CIT z 19% do 22%. Dotyczy firm, których roczne przychody przekraczają 50 mln euro, czyli ok. 200 mln zł. Na pierwszy rzut oka wydaje się, że chodzi wyłącznie o duże korporacje. Eksperci przestrzegają jednak, że kryterium przychodowe może być mylące.

Agnieszka Zamaro-Wiśniewska, biegły rewident w Zamaro Tax & Accounting i ekspertka Północnej Izby Gospodarczej w Szczecinie, zwraca uwagę na istotny problem: próg 50 mln euro przychodów może objąć firmy o wysokich obrotach, ale relatywnie niskiej rentowności (stosunek zysku do przychodów). Kryterium przychodowe nie jest tożsame z ekonomiczną definicją dużego przedsiębiorstwa.

Dotyczy to zwłaszcza branż takich jak transport, gospodarka morska, budownictwo czy przemysł produkcyjny. Firmy z tych sektorów generują wysokie obroty, ale ich realne zyski są mocno uzależnione od zmiennych warunków rynkowych — cen paliw, surowców czy kursów walut. Dla nich dodatkowe 3 punkty procentowe CIT mogą oznaczać realne problemy z planowaniem inwestycji.

Ryczałt ograniczony ośmiokrotnie — z 2 mln EUR do 250 tys. EUR

Dla wielu jednoosobowych firm i mikroprzedsiębiorstw najbardziej dotkliwa jest planowana zmiana limitu przychodów uprawniających do rozliczenia ryczałtem od przychodów ewidencjonowanych. Obecny limit wynosi 2 mln euro (ok. 8,6 mln zł). Rząd chce go obniżyć do 250 tys. euro, czyli ok. 1 mln zł — to powrót do wartości sprzed kilku lat.

Przeczytaj:  CIT 22% uderzy też w polskie firmy rodzinne — ekspert BCC ostrzega

W praktyce oznacza to, że tysiące firm straci prawo do uproszczonego rozliczenia ryczałtowego. Zamaro-Wiśniewska podkreśla, że najbardziej odczują to mikrofirmy świadczące usługi profesjonalne — informatyczne, medyczne, inżynierskie czy doradcze. To właśnie te branże masowo korzystają z ryczałtu, płacąc np. 12% od przychodu zamiast rozliczać się na zasadach ogólnych.

Utrata ryczałtu wiąże się z trzema konsekwencjami jednocześnie:

  • Wyższe obciążenia podatkowe — przejście na skalę podatkową lub podatek liniowy często oznacza wyższy łączny podatek
  • Zmiana zasad naliczania składki zdrowotnej — przy ryczałcie składka zależy od poziomu przychodów, a przy innych formach od dochodu, co komplikuje rachunki
  • Wyższe koszty obsługi księgowej — ryczałt wymaga prostszej dokumentacji niż rozliczanie dochodu z pełną ewidencją kosztów

Danina solidarnościowa rośnie z 4% do 5%

Kolejny element reformy to podwyżka daniny solidarnościowej — dodatkowego podatku płaconego przez osoby z dochodem rocznym powyżej 1 mln zł. Stawka ma wzrosnąć z 4% do 5%. Zmiana dotyczy zarówno pracowników, jak i przedsiębiorców.

W połączeniu z ograniczeniem ryczałtu tworzy to efekt kumulacji: przedsiębiorca, który do tej pory płacił ryczałt i nie podlegał daninie, po utracie prawa do ryczałtu może zostać objęty jednocześnie wyższym podatkiem dochodowym i wyższą daniną solidarnościową.

Zmiany w PIT — symboliczny zysk dla klasy średniej

Rząd zapowiada też zmiany w PIT dla osób fizycznych: podwyższenie progu stawki 12% do 130 tys. zł i wprowadzenie nowej stawki 24% dla dochodu między 130 a 150 tys. zł (zamiast obecnego skoku od razu do 32%). Jak jednak wylicza Zamaro-Wiśniewska, maksymalna oszczędność z tytułu tych zmian to 3 600 zł rocznie — niezależnie od tego, ile podatnik zarabia powyżej progu. Kwota ta dotyczy pracowników i przedsiębiorców rozliczających się według skali.

Na tle zmian dotyczących biznesu — podwyżki CIT, ograniczenia ryczałtu i wyższej daniny — korekta PIT wygląda więc raczej na gest symboliczny niż realną ulgę.

Przedsiębiorcy: to nie jest upraszczanie systemu

Hanna Mojsiuk, prezes Północnej Izby Gospodarczej w Szczecinie, nie kryje rozczarowania kierunkiem zmian. Wskazuje, że propozycja rządu wspiera klasę średnią w mniejszym stopniu niż oczekiwano, a jednocześnie jest problematyczna dla sektora MŚP poprzez utrudnienie dostępu do ryczałtu. Nadzieje przedsiębiorców na upraszczanie i większą przejrzystość systemu podatkowego pozostają niespełnione.

Przeczytaj:  Rabat udzielony nabywcom po zakończeniu roku obrotowego - co warto wiedzieć?

Paweł Skotnicki, ekspert gospodarczy i ubezpieczeniowy, jest jeszcze bardziej krytyczny. Zwraca uwagę, że rządzący nie zajęli się uszczelnieniem ściągalności podatków od wielkich międzynarodowych koncernów, które przenoszą zyski za granicę. Zamiast tego sięgnięto do kieszeni rodzimych firm przez podwyższenie CIT. W jego ocenie ogłoszone zmiany w niewielkim stopniu odpowiadają na oczekiwania społeczne i gospodarcze — to raczej stwarzanie pozorów reformy.

Co mogą zrobić przedsiębiorcy?

Pakiet podatkowy jest na razie na etapie zapowiedzi. Zanim zmiany wejdą w życie, muszą przejść pełną ścieżkę legislacyjną — konsultacje społeczne, prace w komisjach sejmowych i głosowanie. Na tym etapie warto:

  • Przeanalizować swoją sytuację — sprawdzić, czy przychody firmy zbliżają się do nowego limitu ryczałtowego (250 tys. EUR, tj. ok. 1 mln zł) i jakie formy opodatkowania będą dostępne po zmianach
  • Porównać warianty podatkowe — przeliczyć, ile wyniesie podatek na skali, podatku liniowym i ryczałcie przy aktualnych przychodach i kosztach
  • Zaplanować koszty obsługi księgowej — przejście z ryczałtu na rozliczanie dochodu oznacza konieczność prowadzenia pełniejszej dokumentacji kosztów
  • Śledzić postęp prac legislacyjnych — finalna wersja przepisów może różnić się od zapowiedzi, a wejście w życie może zostać przesunięte

Sektor MŚP generuje niemal połowę polskiego PKB i tworzy większość miejsc pracy w kraju. Regulacje, które wpływają na skłonność tych firm do inwestowania i rozwoju, wymagają — jak podkreślają eksperci — szczególnie ostrożnego podejścia. Najbliższe miesiące pokażą, czy rząd weźmie pod uwagę głos przedsiębiorców i skoryguje najbardziej kontrowersyjne elementy reformy.

FAQ

Jakie firmy najbardziej stracą na podwyżce CIT do 22%?

Jak wyjaśnia Netto-brutto portal księgowo-finansowy, podwyżka CIT z 19% do 22% dotyczy firm z rocznym przychodem powyżej 50 mln euro, czyli ok. 200 mln zł. Najbardziej narażone są przedsiębiorstwa z branż transportowej, morskiej, budowlanej i produkcyjnej, które mają wysokie obroty, ale niską rentowność. Dla nich dodatkowe 3 punkty procentowe CIT mogą utrudnić planowanie inwestycji i obniżyć zyski.

Przeczytaj:  Bezpłatny dowóz do pracy - kiedy musi zostać opodatkowany?
Dlaczego ograniczenie limitu ryczałtu do 250 tys. euro jest problematyczne dla mikrofirm?

Według poradnika Netto-brutto portal księgowo-finansowy drastyczne obniżenie limitu ryczałtu z 2 mln euro do 250 tys. euro spowoduje, że wiele mikrofirm świadczących usługi informatyczne, medyczne czy doradcze straci prawo do uproszczonego rozliczenia. Skutkuje to wyższymi obciążeniami podatkowymi, koniecznością płacenia składki zdrowotnej od dochodu zamiast od przychodu oraz większymi kosztami księgowości. To zmiany, które znacznie komplikują działalność tych przedsiębiorstw.

Jak przedsiębiorcy mogą przygotować się do nadchodzących zmian podatkowych?

Netto-brutto portal księgowo-finansowy zaleca, by przedsiębiorcy przed wejściem w życie reformy dokładnie przeanalizowali swoje przychody, zwłaszcza czy zbliżają się do limitu ryczałtu 250 tys. euro (ok. 1 mln zł). Powinni też porównać różne formy opodatkowania — skalę podatkową, podatek liniowy oraz ryczałt — aby wybrać najkorzystniejszy wariant. Dodatkowo warto zaplanować zwiększone koszty związane z pełniejszą księgowością oraz śledzić prace legislacyjne.

Dlaczego wzrost daniny solidarnościowej do 5% może mieć negatywne skutki dla przedsiębiorców?

Jak podkreśla Netto-brutto portal księgowo-finansowy, zwiększenie stawki daniny solidarnościowej z 4% do 5% obejmie osoby z dochodem powyżej 1 mln zł, w tym przedsiębiorców. W połączeniu z ograniczeniem dostępu do ryczałtu, może to oznaczać podwójne obciążenie — wyższy podatek dochodowy i wyższą daninę. Dla małych firm, które stracą ryczałt, skutki finansowe będą szczególnie dotkliwe.

Jaki jest rzeczywisty wpływ zmian w PIT na klasy średniej?

Według opinii Agnieszki Zamaro-Wiśniewskiej cytowanej przez Netto-brutto portal księgowo-finansowy, podwyższenie progu stawki 12% do 130 tys. zł oraz wprowadzenie stawki 24% na dochody między 130 a 150 tys. zł daje maksymalną roczną oszczędność ok. 3600 zł. Taka zmiana jest niewielkim ułatwieniem w porównaniu z podatkowymi obciążeniami, jakie niesie podwyżka CIT i ograniczenie ryczałtu dla przedsiębiorców, przez co dla klasy średniej jest to raczej symboliczny zysk niż istotna ulga.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

You May Also Like