Pakiet CPN przeszedł do historii — co to oznacza dla kierowców
30 czerwca 2026 roku wygasł pakiet przepisów „Ceny Paliwa Niżej” (CPN), który od końca marca utrzymywał ceny paliw na stacjach na sztucznie obniżonym poziomie. Od 1 lipca stawka VAT na benzynę, olej napędowy i biokomponenty wróciła z 8% do standardowych 23%. Dla kierowców oznacza to odczuwalny wzrost cen przy dystrybutorze — według biura analitycznego Reflex o 30–50 groszy na litrze, choć pierwsze doniesienia ze stacji wskazują na jeszcze wyższe podwyżki.
Dlaczego ceny paliw wzrosły — mechanizm podwyżki
Kluczowym czynnikiem jest powrót stawki VAT z 8% do 23%. Wcześniej, 15 czerwca, wygasła już obniżona akcyza na paliwa (obniżona o 29 gr/l na benzynę i 28 gr/l na olej napędowy). Razem oba elementy — powrót pełnego VAT-u i koniec obniżonej akcyzy — przełożyły się na znaczący skok cen detalicznych.
Jak tłumaczyła Urszula Cieślak, analityczka biura Reflex w rozmowie z PAP, sama zmiana stawki VAT z 8% na 23% mogłaby podnieść ceny nawet o ponad 50 gr/l. Biuro Reflex prognozowało wzrost rzędu 30–50 gr/l, jednak rzeczywistość okazała się bardziej dotkliwa.
Ile kosztuje benzyna i diesel od 1 lipca — pierwsze ceny ze stacji
Pierwsze dane z nocy z 30 czerwca na 1 lipca pokazują, że podwyżki przekroczyły prognozy biura Reflex. Na stacji Orlenu na Grochowie w Warszawie ceny zmieniły się skokowo tuż po północy:
- Benzyna Pb95 — 6,82 zł/l (wcześniej cena maksymalna CPN wynosiła 6,00 zł/l, wzrost o 82 grosze)
- Olej napędowy — 6,99 zł/l (wcześniej cena maksymalna CPN wynosiła 6,19 zł/l, wzrost o 80 groszy)
Wzrosty rzędu 80–90 groszy na litrze potwierdzają wcześniejsze szacunki Krzysztofa Kolanego z Bankier.pl, który przed wygaśnięciem pakietu CPN wyliczał, że benzyna Pb95 z 23-procentowym VAT-em powinna kosztować ok. 6,70 zł/l. Przy tankowaniu 50 litrów oznacza to rachunek wyższy o ok. 37–41 zł w porównaniu z ostatnimi dniami obowiązywania pakietu CPN.
Ceny przed CPN, w trakcie i po — porównanie
Żeby lepiej zrozumieć skalę zmian, warto zestawić ceny paliw z trzech okresów:
Benzyna Pb95:
- Tydzień przed wprowadzeniem CPN (ok. 26 marca): średnio 7,16 zł/l
- Pierwszy dzień CPN (31 marca) — cena maksymalna: 6,16 zł/l
- Ostatni dzień CPN (30 czerwca) — cena maksymalna: 6,00 zł/l
- 1 lipca (po wygaśnięciu CPN): ok. 6,82 zł/l
Olej napędowy:
- Tydzień przed CPN: średnio 8,75 zł/l
- Pierwszy dzień CPN — cena maksymalna: 7,60 zł/l
- Ostatni dzień CPN — cena maksymalna: 6,19 zł/l
- 1 lipca: ok. 6,99 zł/l
Obecne ceny są zatem niższe niż marcowy szczyt (7,16 zł/l za Pb95 i 8,75 zł/l za diesel), ale znacząco wyższe niż pod koniec obowiązywania pakietu CPN.
Różnice między stacjami staną się bardziej widoczne
Pakiet CPN wprowadzał ceny maksymalne ustalane przez Ministra Energii. Ten mechanizm „spłaszczał” różnice cenowe między stacjami — nawet te przy autostradach, tradycyjnie droższe, musiały się trzymać limitu. Po wygaśnięciu pakietu ten hamulec zniknął.
Jak podkreśliła Urszula Cieślak z biura Reflex, zniknięcie mechanizmu cen maksymalnych spowoduje, że różnice między poszczególnymi stacjami będą znów bardziej wyraźne. Nie musi się to wydarzyć od razu 1 lipca, ale w ciągu kilku dni rynek się zróżnicuje. Stacje przy autostradach i w atrakcyjnych lokalizacjach mogą podnieść ceny bardziej niż te na peryferiach.
Ropa tanieje, ale paliwo nie — dlaczego?
Minister finansów Andrzej Domański, broniąc decyzji o wygaszeniu pakietu CPN, wskazał, że cena ropy spadła z poziomu 115–116 dolarów za baryłkę (w szczycie kryzysu bliskowschodniego) do ok. 70 dolarów. Problem w tym, że tańsza ropa nie przekłada się proporcjonalnie na niższe ceny na stacjach.
Jak zauważył analityk Daniel Kostecki, ceny ropy są aktualnie wyższe o 22% w stosunku do poziomu z końca lutego, ale ceny kontraktów na benzynę (RBOB) wciąż utrzymują się o 70% wyżej. To oznacza, że rafinerie i rynek hurtowy nie obniżyły cen w takim stopniu, jak spadła sama ropa.
Urszula Cieślak potwierdziła, że w hurcie nie przewiduje się gwałtownych obniżek. Na rynek hurtowy wpływają przede wszystkim warunki makroekonomiczne — osłabienie złotego i zatrzymanie się spadków cen ropy.
Wpływ na inflację i domowy budżet
Wzrost cen paliw przełoży się bezpośrednio na lipcowy odczyt inflacji. Według szacunków Daniela Kosteckiego, samo paliwo doda ok. 0,4 punktu procentowego do inflacji miesiąc do miesiąca. To istotny impuls, który może zahamować trend spadkowy inflacji obserwowany w poprzednich miesiącach.
Dla przeciętnego kierowcy tankującego 50 litrów co tydzień wzrost o 80 groszy na litrze oznacza dodatkowy wydatek rzędu 160–170 zł miesięcznie. W skali roku to prawie 2000 zł więcej na samo paliwo. Droższe paliwo podniesie też ceny transportu, a w konsekwencji — żywności i innych towarów.
Jak oszczędzać na paliwie po wygaśnięciu CPN
Choć pakiet CPN przeszedł do historii, kierowcy mogą częściowo złagodzić skutki podwyżek. Największe sieci stacji paliw — Orlen, BP, Circle K, Shell, Amic, Moya i MOL — przedłużyły na wakacje promocje na paliwa, zapoczątkowane jeszcze wiosną. Rabaty sięgają od kilku do kilkunastu groszy na litrze, w zależności od sieci i programu lojalnościowego.
Kilka praktycznych sposobów na obniżenie rachunku za paliwo:
- Korzystaj z programów lojalnościowych — aplikacje Orlen Vitay, BP Payback czy Shell ClubSmart oferują zniżki przy kolejnych tankowaniach.
- Porównuj ceny między stacjami — po wygaśnięciu cen maksymalnych różnice mogą sięgać 20–30 groszy na litrze w obrębie jednego miasta.
- Tankuj w dni promocyjne — wiele sieci oferuje dodatkowe rabaty w określone dni tygodnia.
- Monitoruj ceny hurtowe — jeśli ceny w hurcie spadną, po kilku dniach powinno to przełożyć się na ceny detaliczne.
Podsumowanie — czego się spodziewać w lipcu
Koniec pakietu CPN oznacza powrót do rynkowych cen paliw z pełnym 23-procentowym VAT-em. Pierwsze dni lipca przynoszą ceny benzyny Pb95 w okolicach 6,80 zł/l, a oleju napędowego blisko 7 zł/l. To wzrost o 80–90 groszy w porównaniu z ostatnimi dniami obowiązywania pakietu CPN, choć wciąż niższy niż marcowy szczyt cenowy.
Minister Domański podkreślił, że pakiet CPN „od początku był tymczasowy” i związany z sytuacją na Bliskim Wschodzie. Przy obecnych cenach ropy (ok. 70 dolarów za baryłkę) rząd nie przewiduje jego przedłużenia. Kierowcom pozostaje korzystać z promocji sieci paliwowych i liczyć na to, że spadki cen ropy w końcu dotrą na stacje.
FAQ
Jak wyjaśnia Netto-brutto portal księgowo-finansowy, kluczowym czynnikiem wzrostu cen paliw jest powrót stawki VAT z 8% do standardowych 23%, a także koniec obniżonej akcyzy, która wcześniej obniżała ceny benzyny o 29 gr/l i oleju napędowego o 28 gr/l. W efekcie ceny detaliczne podskoczyły o 80–90 groszy na litrze, co potwierdzają pierwsze pomiary na stacjach, takie jak Orlen na Grochowie, gdzie benzyna Pb95 podrożała z 6,00 do 6,82 zł/l. To wyższy wzrost niż wcześniej prognozowano przez biuro analityczne Reflex.
Według poradnika Netto-brutto portal księgowo-finansowy, kierowcy powinni korzystać z programów lojalnościowych oferowanych przez największe sieci paliwowe, takich jak Orlen Vitay czy BP Payback, które dają zniżki na kolejne tankowania. Dodatkowo warto porównywać ceny między stacjami, gdzie różnice mogą dochodzić do 20–30 groszy na litrze, oraz tankować w promocyjne dni tygodnia. Dzięki tym metodom można częściowo złagodzić wzrost cen po zakończeniu pakietu CPN.
Przed zakończeniem pakietu CPN, cena maksymalna benzyny Pb95 wynosiła 6,00 zł/l, a po 1 lipca wzrosła do około 6,82 zł/l, co oznacza wzrost o 82 grosze na litrze. Podobnie olej napędowy podrożał z 6,19 zł/l do około 6,99 zł/l, czyli o 80 groszy na litrze. Netto-brutto portal księgowo-finansowy wyjaśnia, że powrót VAT do 23% i koniec obniżonej akcyzy razem spowodowały te wyraźne podwyżki cen na rynku detalicznym.
Netto-brutto portal księgowo-finansowy podaje, że ceny ropy spadły z około 115 do 70 dolarów za baryłkę, jednak ceny hurtowe paliw, takie jak kontrakty na benzynę (RBOB), nadal są o 70% wyższe niż na początku roku. Powoduje to, że rafinerie i rynek hurtowy nie obniżyły cen tak bardzo, jak spadła cena ropy. Dodatkowo osłabienie złotego i skutki makroekonomiczne hamują znaczne spadki cen hurtowych, które przekładają się na ceny detaliczne.
Analitycy cytowani przez Netto-brutto portal księgowo-finansowy szacują, że wzrost cen paliw o około 80 groszy na litrze przełoży się na miesięczne dodatkowe wydatki rzędu 160–170 zł dla kierowców tankujących 50 litrów tygodniowo, co w skali roku może oznaczać niemal 2000 zł więcej. Ponadto, droższe paliwo zwiększy koszty transportu, podnosząc ceny żywności i innych produktów. Wzrost cen paliw może też dodać około 0,4 punktu procentowego do miesięcznej inflacji, hamując wcześniej obserwowany spadek wskaźnika.





