Nowa skala PIT — kto faktycznie zyska na przesunięciu progów?
Rząd ogłosił pakiet zmian podatkowych, którego głównym elementem jest przebudowa skali PIT. Próg podatkowy ma wzrosnąć ze 120 tys. do 130 tys. zł, a między 130 a 150 tys. zł pojawi się nowa stawka 24%. Najwyższa stawka 32% zacznie obowiązywać dopiero powyżej 150 tys. zł dochodu. Partner w kancelarii MDDP Rafał Sidorowicz policzył, ile konkretnie zyskają osoby na etacie — i od jakiego wynagrodzenia brutto w ogóle widać różnicę.
Dlaczego korzyść zaczyna się dopiero od 12 tys. zł brutto?
Choć nowy próg wynosi 120 tys. zł (a po zmianach — 130 tys. zł), chodzi o dochód stanowiący podstawę opodatkowania, nie o wynagrodzenie brutto. Od pensji brutto odejmowane są składki na ubezpieczenia społeczne (emerytalna, rentowa, chorobowa) oraz koszty uzyskania przychodu. Dopiero wynik tych odliczeń to podstawa opodatkowania.
Przy pensji 12 tys. zł brutto miesięcznie roczna podstawa opodatkowania wynosi ok. 121,3 tys. zł. Oznacza to, że dzisiaj jedynie nieco ponad 1,2 tys. zł dochodu „wpada” w stawkę 32%. Po przesunięciu progu ta część zostanie opodatkowana stawką 12% zamiast 32%. Różnica — 20 punktów procentowych od ok. 1 250 zł — daje ok. 250 zł oszczędności rocznie, czyli około 20 zł miesięcznie.
Osoby zarabiające poniżej 12 tys. zł brutto nie przekraczają obecnego progu 120 tys. zł dochodu, więc zmiana skali jest dla nich neutralna — nadal płacą PIT wyłącznie według stawki 12%.
Ile zyskasz przy wyższych zarobkach — konkretne kwoty
Im wyższe wynagrodzenie, tym większa korzyść z nowych progów. Poniżej wyliczenia eksperta MDDP dla osób zatrudnionych na umowie o pracę:
- 12 000 zł brutto — ok. 250 zł rocznie (ok. 20 zł miesięcznie). Podstawa opodatkowania nieznacznie przekracza 120 tys. zł.
- 13 000–14 000 zł brutto — korzyść rośnie proporcjonalnie, ponieważ coraz większa część dochodu „przenosi się” ze stawki 32% na 12% lub 24%.
- 14 800 zł brutto i więcej — pełna, maksymalna korzyść: 3 600 zł rocznie, czyli 300 zł miesięcznie. Przy tym wynagrodzeniu podstawa opodatkowania sięga co najmniej 150 tys. zł, więc podatnik w pełni korzysta z nowego przedziału.
Maksymalny zysk na jednego podatnika to zatem 3 600 zł rocznie (300 zł miesięcznie). Małżonkowie rozliczający się wspólnie mogą łącznie zaoszczędzić do 7 200 zł rocznie — pod warunkiem, że oboje zarabiają na tyle dużo, by ich dochody w pełni „wypełniły” nowe przedziały skali.
12 000 zł brutto → sprawdź netto → ·15 000 zł brutto → sprawdź netto → ·Kalkulator PIT →
A co z osobami zarabiającymi poniżej progu?
Dla podatników, których roczny dochód nie przekracza 120 tys. zł, sama zmiana progów nie przyniesie żadnych korzyści. Nadal będą płacić PIT według stawki 12%. Jak zaznaczył Rafał Sidorowicz, rząd nie zapowiada podwyższenia kwoty wolnej od podatku, więc osoby o niższych dochodach nie odczują bezpośrednio reformy skali PIT.
To istotna informacja, ponieważ próg 12 tys. zł brutto miesięcznie to wynagrodzenie wyraźnie powyżej średniej krajowej. Reforma w obecnym kształcie jest więc skierowana przede wszystkim do lepiej zarabiających pracowników etatowych.
Danina solidarnościowa w górę — kto dopłaci?
Osoby osiągające najwyższe dochody nie będą wyłącznie beneficjentami zmian. Rząd planuje podwyżkę daniny solidarnościowej z 4% do 5% (wzrost o 1 punkt procentowy). Danina ta dotyczy podatników zarabiających ponad 1 mln zł rocznie i obejmuje nie tylko dochody ze skali podatkowej, ale też m.in. dochody kapitałowe oraz dochody zagranicznej jednostki kontrolowanej (tzw. CFC).
W praktyce oznacza to, że część korzyści z nowych progów PIT zostanie „skonsumowana” przez wyższą daninę solidarnościową — ale dotyczy to wyłącznie podatników z dochodami przekraczającymi milion złotych rocznie.
Ryczałtowcy — ograniczenie limitu może oznaczać skokowy wzrost obciążeń
Oprócz zmian w skali PIT rząd zapowiada obniżenie limitu przychodów uprawniających do ryczałtu — z obecnych 2 mln euro do 250 tys. euro (ok. 1 mln zł). Przedsiębiorcy, którzy przekroczą nowy limit, stracą prawo do ryczałtu i będą musieli przejść na skalę podatkową lub podatek liniowy.
Skutki mogą być bardzo odczuwalne. Ekspert MDDP podał przykład dwóch przedsiębiorców rozliczających się ryczałtem według stawki 15%:
- Przychód 1 mln zł rocznie — zmiana nie wpłynie na obciążenia (mieści się w nowym limicie).
- Przychód 1,2 mln zł rocznie — wzrost obciążeń o ponad 90 tys. zł rocznie po utracie prawa do ryczałtu.
Jeszcze bardziej dotkliwa będzie zmiana dla przedsiębiorców korzystających z niższej stawki ryczałtu (8,5%). W ich przypadku różnica w podatku i składce zdrowotnej może sięgnąć ok. 170 tys. zł rocznie. Z ryczałtu korzystają m.in. programiści, lekarze kontraktowi, prawnicy i pośrednicy handlowi — konkretna stawka zależy od rodzaju wykonywanych usług.
Co dalej — kto powinien już teraz przeliczyć swoje obciążenia?
Minister finansów Andrzej Domański zapewnił, że proponowane zmiany „mniej więcej się bilansują” i w przyszłym roku skorzysta na nich 3,5 mln podatników. Finalny kształt przepisów nie jest jednak jeszcze znany.
Zdaniem Sidorowicza przedsiębiorcy, którzy utracą dostęp do ryczałtu, zaczną analizować alternatywne modele — przejście na podatek liniowy, prowadzenie działalności w formie spółki kapitałowej, a w skrajnych przypadkach nawet relokację biznesu poza Polskę.
Jeśli zarabiasz na etacie powyżej 12 tys. zł brutto, reforma przyniesie Ci wymierną (choć umiarkowaną) korzyść — od 20 zł do 300 zł miesięcznie. Jeśli prowadzisz firmę na ryczałcie z przychodami powyżej 1 mln zł, warto już teraz przeliczyć warianty opodatkowania na przyszły rok.
FAQ
Jak wyjaśnia Netto-brutto portal księgowo-finansowy, korzyści ze zmiany progu podatkowego zaczynają się dopiero przy wynagrodzeniu około 12 000 zł brutto miesięcznie. Przy tej kwocie roczna podstawa opodatkowania przekracza obecny próg 120 tys. zł, co oznacza, że niewielka część dochodu zaczyna być opodatkowana niższą stawką. Osoby z zarobkami poniżej 12 tys. zł brutto nadal płacą PIT według stawki 12%, więc zmiana dla nich jest neutralna.
Według poradnika Netto-brutto portal księgowo-finansowy, maksymalna korzyść wynosi 300 zł miesięcznie, co da rocznie około 3 600 zł. Zysk ten osiągają osoby zarabiające około 14 800 zł brutto i więcej, ponieważ w ich rocznym dochodzie mieści się już cały nowy przedział podatkowy od 130 tys. do 150 tys. zł z nową stawką 24%. Para rozliczająca się wspólnie może więc zaoszczędzić nawet do 7 200 zł rocznie, jeśli oboje mają odpowiednio wysokie dochody.
Jak podaje Netto-brutto portal księgowo-finansowy, limit przychodów uprawniających do ryczałtu zostanie obniżony z 2 mln euro do 250 tys. euro (około 1 mln zł). Przedsiębiorcy, którzy przekroczą nowy limit, będą musieli przejść na skalę podatkową lub podatek liniowy, co wiąże się z wyższymi obciążeniami. Na przykład przedsiębiorca z przychodem 1,2 mln zł rocznie zapłaci nawet o 90 tys. zł podatku więcej, a w przypadku usług opodatkowanych stawką 8,5% różnica wraz z składką zdrowotną może sięgnąć 170 tys. zł rocznie.
Netto-brutto portal księgowo-finansowy wskazuje, że osoby zarabiające ponad 1 mln zł rocznie zapłacą daninę solidarnościową podwyższoną z 4% do 5%. Oznacza to wzrost obciążeń dla najzamożniejszych podatników, który częściowo zniweluje korzyści wynikające z przesunięcia progów PIT. Danina dotyczy nie tylko dochodów ze skali podatkowej, ale też między innymi dochodów kapitałowych i zagranicznych jednostek kontrolowanych.
Według ekspertów i Netto-brutto portal księgowo-finansowy, ryczałtowcy z przychodami powyżej 1 mln zł powinni już teraz zacząć analizować alternatywne formy opodatkowania, takie jak przejście na podatek liniowy albo prowadzenie działalności w formie spółki kapitałowej. Warto przeliczyć różne warianty, bo utrata prawa do ryczałtu może znacznie zwiększyć obciążenia podatkowe. W skrajnych przypadkach niektórzy przedsiębiorcy rozważają też relokację biznesu poza Polskę.





