Komu przysługuje dodatek solidarnościowy? Dziś nikomu — co to było i co zamiast niego

Zacznijmy od odpowiedzi, której szuka większość czytelników: dodatkiem solidarnościowym nie można się już dziś posiłkować. To świadczenie z jednej, krótkiej ustawy epidemicznej, wypłacane za trzy konkretne miesiące 2020 r. Warto jednak wiedzieć, na jakich warunkach działało — bo dla osób, które je pobrały, ma ono do dziś jeden wymierny skutek: emerytalny.

Świadczenie z jednej ustawy — i tylko na trzy miesiące

Podstawą była ustawa z dnia 19 czerwca 2020 r. o dodatku solidarnościowym przyznawanym w celu przeciwdziałania negatywnym skutkom COVID-19 (Dz.U. poz. 1068), która weszła w życie 21 czerwca 2020 r. Konstrukcja była wyjątkowo prosta: art. 4 ust. 1 ustalał wysokość na 1400 zł za miesiąc kalendarzowy, a art. 4 ust. 2 zamykał okres wypłat w widełkach od 1 czerwca do 31 sierpnia 2020 r. — i to nie wcześniej niż od miesiąca, w którym złożono wniosek. Maksymalnie można było więc otrzymać 4200 zł.

Co ciekawe, ustawa formalnie wciąż figuruje w systemie prawnym ze statusem „obowiązujący” — doczekała się nawet tekstu jednolitego (Dz.U. 2022 poz. 93). Nie oznacza to jednak, że świadczenie „drzemie” i czeka na chętnych. Prawo do dodatku było przypisane do zamkniętego okresu, a art. 5 ust. 1 przesądzał, że wnioski złożone po 31 sierpnia 2020 r. pozostawia się bez rozpatrzenia. Epizod się skończył; przepisy pozostały, bo regulują skutki tamtych wypłat — w tym składkowe, o których niżej.

Jedno rozgraniczenie na start, bo nazwy bywają mylone: dodatek solidarnościowy nie ma nic wspólnego z tzw. trzynastą i czternastą emeryturą ani z żadnym dodatkiem do świadczeń emerytalno-rentowych — to było wsparcie dla osób, które straciły pracę, a nie dla emerytów.

Komu przysługiwał: warunki z art. 3

Krąg uprawnionych był wąski i precyzyjnie wycięty. Zgodnie z art. 3 ust. 1 dodatek przysługiwał osobie, która w 2020 r. podlegała ubezpieczeniom społecznym z tytułu stosunku pracy przez łączny okres co najmniej 60 dni, oraz:

  • z którą po dniu 15 marca 2020 r. pracodawca rozwiązał umowę o pracę za wypowiedzeniem, albo
  • której umowa o pracę zawarta na czas określony rozwiązała się z upływem czasu, na który była zawarta — również po 15 marca 2020 r.
Przeczytaj:  Wzrost emerytury w razie podjęcia pracy – jakie są zasady przeliczenia?

Ta redakcja przepisu wykluczała spore grupy poszkodowanych przez pandemię. Poza zakresem znaleźli się zleceniobiorcy i wykonawcy umów o dzieło (warunek dotyczył stosunku pracy), samozatrudnieni (dla nich przewidziano inne instrumenty tarcz antykryzysowych), a także pracownicy, którzy odeszli za porozumieniem stron lub sami złożyli wypowiedzenie — ustawa mówiła wprost o rozwiązaniu umowy przez pracodawcę za wypowiedzeniem.

Drugi filtr ustawiał art. 3 ust. 2: dodatek przysługiwał tylko osobie, która w okresie pobierania nie podlegała ubezpieczeniom społecznym z innego tytułu, ubezpieczeniu społecznemu rolników ani obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego (z wyjątkami m.in. dla statusu bezrobotnego i zgłoszenia do ubezpieczenia zdrowotnego jako członek rodziny). W praktyce: kto po zwolnieniu zdążył podjąć nową pracę albo zarejestrować działalność, z dodatku wypadał. Świadczenie mogli otrzymać obywatele polscy oraz — na warunkach z art. 2 — obywatele państw UE/EFTA i niektóre grupy cudzoziemców legalnie przebywających w Polsce.

Formalności były w całości elektroniczne: wniosek (formularz EDS) składało się wyłącznie przez profil na platformie ZUS, a Zakład wypłacał świadczenie bezgotówkowo, w terminie nie dłuższym niż 7 dni od wyjaśnienia ostatniej okoliczności niezbędnej do przyznania (art. 6). Z dodatku nie dokonywało się potrąceń i egzekucji (art. 6 ust. 3), a kwota była zwolniona z podatku dochodowego — 1400 zł trafiało na konto w całości.

Dodatek a zasiłek dla bezrobotnych: zawieszenie, nie utrata

Najwięcej praktycznych pytań budziła wtedy relacja z zasiłkiem dla bezrobotnych — dodatek był od niego wyraźnie wyższy (zasiłek podstawowy wynosił wówczas ok. 1200 zł brutto), więc osoby zarejestrowane w urzędzie pracy masowo składały wnioski do ZUS. Ustawa ułożyła ten zbieg trzema regułami:

  • zawieszenie — prawo do zasiłku (lub stypendium z urzędu pracy) ulegało zawieszeniu na okres od nabycia do utraty prawa do dodatku (art. 3 ust. 7); nie trzeba było wyrejestrowywać się z urzędu pracy;
  • pomniejszenie na styku — za miesiąc, w którym złożono wniosek, dodatek wypłacano pomniejszony o zasiłek już za ten miesiąc otrzymany (art. 4 ust. 3), a zasiłek pobrany za okres objęty dodatkiem stawał się świadczeniem nienależnym (art. 4 ust. 4);
  • ochrona okresu zasiłkowego — miesięcy z dodatkiem nie wliczało się do okresu pobierania zasiłku (art. 3 ust. 9), więc po sierpniu 2020 r. zasiłek „odwieszał się” na pełną resztę swojego okresu.

Czy dziś można jeszcze coś odzyskać? Nie — poza jednym wyjątkiem

Odpowiedź wprost: nie ma trybu, w którym dałoby się dziś wystąpić o dodatek solidarnościowy. Termin 31 sierpnia 2020 r. był materialny, a sankcję ustawodawca zapisał w samej ustawie — wniosek złożony po terminie ZUS pozostawiał bez rozpatrzenia, czyli nawet nie wydawał decyzji odmownej, od której można by się odwołać. Nie ogłoszono też nigdy „drugiej edycji” świadczenia.

Jest jednak jeden obszar, w którym tamte trzy miesiące pracują do dziś — i to jest właściwy powód, żeby o dodatku pamiętać.

Okres dodatku liczy się do emerytury — to realna wartość dziś

Art. 8 ustawy przesądził, że osoba pobierająca dodatek solidarnościowy podlega ubezpieczeniom emerytalnemu i rentowym oraz ubezpieczeniu zdrowotnemu. Podstawę wymiaru składek stanowiła wypłacona kwota dodatku, płatnikiem był ZUS, a składki w całości finansował budżet państwa (art. 8 ust. 6). Świadczeniobiorca nie płacił nic — ale na jego koncie emerytalnym składki zostały zaewidencjonowane tak, jakby normalnie podlegał ubezpieczeniom.

Przeczytaj:  Jak podwyższyć emeryturę z ZUS — jedna decyzja może kosztować 400 zł miesięcznie

Co z tego wynika w liczbach? Składka emerytalna to 19,52% podstawy wymiaru. Przy pełnych trzech miesiącach dodatku podstawa wyniosła 4200 zł, co daje 819,84 zł zapisane na koncie emerytalnym (273,28 zł za każdy miesiąc) — to proste wyliczenie z ustawowej stopy procentowej, nie kwota z przepisu. Niedużo, ale okres ten jest pełnoprawnym okresem ubezpieczenia: liczy się do stażu wymaganego np. do emerytury minimalnej. Kto chce sprawdzić, czy składki faktycznie widnieją na koncie, znajdzie je w informacji o stanie konta ubezpieczonego na platformie ZUS (rok składkowy 2020, płatnik: ZUS).

Ustawa dodała też klauzulę pracowniczą: okres pobierania dodatku wlicza się do okresu pracy wymaganego do nabycia lub zachowania uprawnień pracowniczych (art. 3 ust. 10) — z dwoma wyjątkami: nie wchodzi do okresu, od którego zależy wymiar urlopu, ani do stażu zawodowego wymaganego do wykonywania niektórych zawodów.

Co dziś zamiast dodatku: zasiłek dla bezrobotnych

Podstawowym świadczeniem dla osoby, która traci pracę, jest dziś zasiłek dla bezrobotnych — od 1 czerwca 2025 r. przyznawany na podstawie nowej ustawy z dnia 20 marca 2025 r. o rynku pracy i służbach zatrudnienia, która zastąpiła ustawę o promocji zatrudnienia. Prawo do zasiłku wymaga co do zasady 365 dni okresów uprawniających (praca z co najmniej minimalnym wynagrodzeniem i składkami) w ciągu 18 miesięcy poprzedzających rejestrację w urzędzie pracy.

Nowa ustawa uprościła stawki: zlikwidowała obniżony zasiłek 80% dla osób ze stażem krótszym niż 5 lat. Zostały dwa poziomy — 100% dla stażu poniżej 20 lat i 120% dla co najmniej 20 lat okresu uprawniającego. Kwoty są waloryzowane co roku 1 czerwca; obecne obowiązują do 31 maja 2027 r.

Zasiłek od 1 czerwca 2026 r. (brutto)Pierwsze 90 dniKolejne dni
100% — okres uprawniający poniżej 20 lat1783,90 zł1400,90 zł
120% — okres uprawniający co najmniej 20 lat2140,68 zł1681,08 zł

Zasiłek przysługuje przez 180 dni, a w określonych sytuacjach przez 365 dni — m.in. osobom po 50. roku życia z co najmniej 20-letnim okresem uprawniającym. Symboliczny zbieg okoliczności: podstawowy zasiłek po 90 dniach pobierania (1400,90 zł brutto) wynosi dziś niemal dokładnie tyle, ile nominalnie wynosił cały dodatek solidarnościowy — tyle że tamten był kwotą „na rękę”.

Dodatek aktywizacyjny, pomoc społeczna i inne wsparcie

Dodatek aktywizacyjny to premia za szybki powrót do pracy: może go otrzymać bezrobotny z prawem do zasiłku, który z własnej inicjatywy podejmie zatrudnienie, inną pracę zarobkową albo działalność gospodarczą. Wynosi 50% zasiłku dla bezrobotnych — po waloryzacji od 1 czerwca 2026 r. to 891,95 zł brutto miesięcznie — i przysługuje przez połowę okresu, przez jaki przysługiwałby jeszcze zasiłek. Nie dostanie go m.in. osoba wracająca do pracodawcy, u którego pracowała bezpośrednio przed rejestracją, ani podejmująca pracę za granicą u zagranicznego pracodawcy.

Przeczytaj:  Emerytura wojskowa a oskładkowanie zlecenia - co warto wiedzieć?

Zasiłek okresowy z pomocy społecznej (art. 38 ustawy o pomocy społecznej) wchodzi w grę m.in. właśnie z powodu bezrobocia, gdy dochód spadnie poniżej kryterium: 1010 zł dla osoby samotnie gospodarującej i 823 zł na osobę w rodzinie (kwoty weryfikowane co trzy lata; w 2026 r. bez zmian). Wysokość ustala ośrodek pomocy społecznej indywidualnie, w granicach wyznaczonych ustawą — to świadczenie uzupełniające dochód, a nie stała kwota.

Dwie sytuacje szczególne mają osobne ustawy. Gdy pracodawca stał się niewypłacalny i nie wypłacił pensji, odprawy czy ekwiwalentu za urlop, roszczenia te zaspokaja Fundusz Gwarantowanych Świadczeń Pracowniczych (ustawa z 13 lipca 2006 r. o ochronie roszczeń pracowniczych). A przy zwolnieniach grupowych (i indywidualnych z przyczyn niedotyczących pracownika u pracodawców zatrudniających co najmniej 20 osób) należy się odprawa pieniężna: jedno-, dwu- lub trzymiesięczne wynagrodzenie zależnie od stażu u danego pracodawcy, z limitem 15-krotności minimalnego wynagrodzenia (ustawa z 13 marca 2003 r.).

Wniosek końcowy jest więc dwuwarstwowy. Historycznie: dodatek solidarnościowy był szybkim, trzymiesięcznym plastrem na covidowe zwolnienia — i jako taki się zamknął. Praktycznie: jeśli go pobierałeś, masz z tego okresu opłacone przez budżet składki emerytalno-rentowe, a jeśli szukasz wsparcia po utracie pracy dziś — zaczynasz od rejestracji w urzędzie pracy i zasiłku, nie od ZUS.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

You May Also Like