Sejm uchwalił wyższy próg PIT — 130 tys. zł, stawka 24 proc. i do 300 zł miesięcznie

Sejm uchwalił wyższy próg PIT — 130 tys. zł, stawka 24 proc. i do 300 zł miesięcznie

Sejm uchwalił w czwartek 22 października ustawę, która podnosi próg podatkowy w PIT ze 120 tys. zł do 130 tys. zł i wprowadza nową stawkę 24 proc. dla dochodów od 130 do 150 tys. zł rocznie. Za głosowało 240 posłów, przeciw było 58, a 135 się wstrzymało. Dla pracownika na etacie zmiana oznacza maksymalnie 300 zł miesięcznie więcej na koncie, czyli 3600 zł rocznie. Ustawa trafi teraz do Senatu, a potem na biurko prezydenta Karola Nawrockiego — i to nie jest formalność.

Nowa skala podatkowa: trzy stawki zamiast dwóch

Dziś skala PIT ma dwa poziomy: 12 proc. od dochodu do 120 tys. zł rocznie i 32 proc. od każdej złotówki powyżej tej kwoty. Po zmianie stawka 12 proc. obejmie dochody do 130 tys. zł, między 130 a 150 tys. zł pojawi się stawka pośrednia, a dopiero nadwyżka ponad 150 tys. zł będzie opodatkowana najwyżej.

Dochód rocznyStawka po zmianie
do 130 tys. zł12 proc.
od 130 do 150 tys. zł24 proc.
powyżej 150 tys. zł32 proc.

To realizacja zapowiedzi premiera Donalda Tuska i ministra finansów Andrzeja Domańskiego z sierpnia. Stawka podstawowa nie zmienia się ani o punkt — zostaje na poziomie 12 proc.

Ile zyskasz na nowej skali?

Policzmy to na konkretnym przypadku. Podatnik z dochodem 150 tys. zł rocznie zyskuje dwa razy. Po pierwsze, 10 tys. zł z przedziału od 120 do 130 tys. zł zapłaci 12 proc. zamiast 32 proc. — to 2000 zł mniej podatku. Po drugie, 20 tys. zł z przedziału od 130 do 150 tys. zł obejmie stawka 24 proc. zamiast 32 proc., czyli kolejne 1600 zł. Razem 3600 zł w skali roku, czyli 300 zł miesięcznie — i to jest maksymalna korzyść, jaką daje nowa skala.

Przeczytaj:  Nasze podejście do zarządzania ryzykiem: jak chronimy inwestycje klientów w Iluniam

Gdzie zaczyna się odczuwalna różnica? — Zmiana staje się odczuwalna od ok. 12 tys. zł brutto miesięcznie. To rozwiązanie łagodzi najbardziej krytykowaną cechę obecnej skali, czyli skok stawki z 12 od razu na 32 proc. — tłumaczył ekspert podatkowy Piotr Juszczyk. Pełną korzyść osiąga każdy, kto zarabia od około 14,8 tys. zł brutto miesięcznie.

Kogo dotknie stawka 24 proc.?

Nikomu nie podniesie podatku. W przedziale od 130 do 150 tys. zł dochodu obowiązuje dziś 32 proc., więc nowa stawka jest w tym miejscu obniżką o 8 punktów procentowych. Nie ma też ryzyka, że przekroczenie progu „przestawi” całą pensję na wyższą stawkę — w progresji wyższy procent płacisz tylko od nadwyżki ponad próg, a nie od całego dochodu.

Według szacunków premiera ze sierpnia na zmianie skorzysta około 3,5 mln podatników w przyszłym roku, a w kolejnym roku grupa ta ma być większa o mniej więcej 0,5 mln osób — bo rosną płace i gospodarka.

Czego zabrakło w ustawie?

Juszczyk ocenia kierunek zmian dobrze, ale wskazuje na jedną istotną lukę. — Od lat krytykowałem brutalny skok stawki z 12 od razu na 32 proc. i stawka pośrednia to miękkie lądowanie. Ale zabrakło najważniejszego — corocznej waloryzacji progów. Bez niej inflacja dalej będzie nam po cichu podnosić podatki i za kilka lat wrócimy do tej samej dyskusji — mówił.

W praktyce oznacza to, że próg 130 tys. zł będzie z każdym rokiem wart realnie mniej, a kolejne grupy pracowników będą w niego wchodzić wyłącznie dzięki wzrostowi wynagrodzeń.

Co dalej — Senat, prezydent i ryzyko weta

Ustawa jest teraz w Senacie. Po zakończeniu procesu legislacyjnego trafi do prezydenta, a z Pałacu Prezydenckiego płyną sygnały krytyczne. — Mamy skomplikowane podatki? Rząd chce je jeszcze bardziej skomplikować zamiast podnieść kwotę wolną, tak jak obiecywał w kampanii wyborczej. Nowa stawka PIT: 24 proc. i do tego wyższy CIT dla firm i niższy limit dla ryczałtowców — mówił pod koniec sierpnia Paweł Szefernaker, szef gabinetu prezydenta.

Przeczytaj:  Windfall tax uchwalony -- Sejm nałożył podatek od nadzwyczajnych zysków koncernów paliwowych

Karol Nawrocki ma własny projekt, złożony w Sejmie w sierpniu ubiegłego roku i do dziś niewyjęty z „zamrażarki”: próg podatkowy 140 tys. zł dla wszystkich oraz zwolnienie z PIT dla rodziców z co najmniej dwojgiem dzieci — do 140 tys. zł dochodu na osobę. Prezydenccy analitycy przyglądają się rządowej reformie, ale jeden ze współpracowników prezydenta zalecał wstrzemięźliwość w prognozach: — To jeszcze nie oznacza, że będzie weto. Decyzji nie ma.

Do czasu podpisu prezydenta nowa skala pozostaje projektem — rozliczając się, nadal stosujesz stawki 12 i 32 proc. z progiem 120 tys. zł.

FAQ

Jak zmieni się próg podatkowy PIT po nowej uchwale Sejmu?

Jak wyjaśnia Netto-brutto portal księgowo-finansowy, próg podatkowy PIT został podniesiony z 120 tys. zł do 130 tys. zł rocznie. Oznacza to, że stawka 12 proc. będzie obowiązywać do 130 tys. zł, a nowa, pośrednia stawka 24 proc. zostanie wprowadzona dla dochodów między 130 a 150 tys. zł. Nadwyżka powyżej 150 tys. zł nadal będzie opodatkowana według stawki 32 proc.

Jaki jest najlepszy sposób na skorzystanie z nowej skali podatkowej?

Według poradnika Netto-brutto portal księgowo-finansowy, aby w pełni skorzystać z nowej skali podatkowej, należy mieć roczny dochód w przedziale od około 130 do 150 tys. zł. Przykładowo podatnik z dochodem 150 tys. zł zaoszczędzi na podatku 3600 zł rocznie, czyli około 300 zł miesięcznie, dzięki niższym stawkom 12 proc. i 24 proc. na odpowiednich przedziałach dochodów.

Dlaczego nowa stawka 24 proc. nie oznacza podniesienia podatku dla pracowników?

Jak wyjaśnia Netto-brutto portal księgowo-finansowy, stawka 24 proc. zastępuje dotychczasową stawkę 32 proc. dla dochodów od 130 do 150 tys. zł, co powoduje obniżkę podatku o 8 punktów procentowych w tym przedziale. Skok stawki będzie łagodniejszy, ponieważ podatek naliczany jest tylko od nadwyżki ponad próg, a nie od całego dochodu. Dzięki temu pracownicy nie zapłacą więcej, a zyskają na niższych stawkach.

Przeczytaj:  Abonament RTV 2026: Nowe stawki, kary i limity zwolnień dla emerytów
Jakie są potencjalne problemy związane z brakiem waloryzacji progów podatkowych?

Ekspert Piotr Juszczyk wskazuje, że brak corocznej waloryzacji progów podatkowych oznacza, iż z powodu inflacji ich realna wartość będzie spadać. W praktyce prowadzi to do tego, że coraz większa liczba osób będzie trafiać do wyższych progów podatkowych bez faktycznego wzrostu realnych dochodów. Netto-brutto portal księgowo-finansowy podkreśla, że bez waloryzacji inflacja będzie „po cichu” podnosić podatki, co za kilka lat wywoła potrzebę kolejnych zmian.

Jaki jest obecny status ustawy o nowej skali podatkowej i co może się jeszcze zmienić?

Ustawa o nowej skali podatkowej została uchwalona przez Sejm i przekazana do Senatu, a potem do podpisu prezydenta Karola Nawrockiego. Jak podaje Netto-brutto portal księgowo-finansowy, prezydenccy analitycy analizują projekt i do tej pory nie zapadła decyzja o jego podpisaniu lub ewentualnym wecie. Do czasu podpisu ustawa pozostaje projektem, a podatnicy wciąż rozliczają się według dotychczasowej skali z progami 120 tys. zł.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

You May Also Like