Koniec tanich paczek z Temu i AliExpress — co zmienia się od 1 lipca 2026
Od 1 lipca 2026 r. przesyłki spoza Unii Europejskiej przestaną korzystać ze zwolnienia z cła dla paczek o wartości do 150 euro. Zamiast tego wchodzi ryczałtowa opłata celna w wysokości 3 euro za każdą pozycję towarową w przesyłce. Zmiany wynikają z rozporządzenia Rady (UE) 2026/382 i dotyczą wszystkich paczek spoza Wspólnoty, ale najmocniej odczują je klienci platform takich jak Temu, Shein czy AliExpress.
Co to jest próg de minimis i dlaczego znika
Próg de minimis to kwota, poniżej której przesyłki importowane nie podlegają cłu. Do 30 czerwca 2026 r. wynosi on 150 euro. Oznacza to, że paczka z Chin warta np. 120 euro trafia do odbiorcy bez żadnej opłaty celnej (VAT jest naliczany osobno).
Zwolnienie wprowadzono lata temu, żeby nie obciążać administracji celnej obsługą milionów drobnych przesyłek, gdzie należności byłyby groszowe. Problem w tym, że skala importu drastycznie wzrosła. W 2024 r. do UE trafiło ok. 4,6 mld takich małych paczek — niemal dwa razy więcej niż rok wcześniej. Platformy sprzedażowe masowo korzystały z tego progu, a część sprzedawców celowo zaniżała wartość przesyłek lub sztucznie dzieliła zamówienia, żeby zmieścić się w limicie.
Unia argumentuje, że zwolnienie dawało nieuczciwą przewagę sprzedawcom spoza Wspólnoty wobec europejskich firm, które płacą cło od pierwszego euro importowanego towaru. Dlatego Bruksela zdecydowała się próg zlikwidować.
Ryczałtowe cło 3 euro — jak będzie naliczane
Nowe przepisy nie oznaczają, że każda paczka zostanie obciążona jednorazową opłatą 3 euro. Cło nalicza się od każdej pozycji towarowej, a nie od całej przesyłki. Pozycja towarowa to jeden lub więcej towarów o tej samej klasyfikacji taryfowej (kodzie celnym), opisie i pochodzeniu.
W praktyce wygląda to tak:
- 3 identyczne bawełniane koszulki — jedna pozycja towarowa = 3 euro cła
- Koszulka bawełniana + sweter wełniany + etui na telefon — trzy różne pozycje = 9 euro cła
- 5 par identycznych skarpetek + ładowarka USB — dwie pozycje = 6 euro cła
Przy drobnych, mieszanych zamówieniach za kilkadziesiąt złotych cło może stanowić znaczny procent wartości zakupu. Kupując np. pięć różnych drobiazgów po 10 zł każdy, zapłacisz 15 euro (ok. 65 zł) cła — więcej niż sam towar.
Czy cło zastępuje VAT?
Nie. Cło i VAT to dwa odrębne obciążenia. VAT od przesyłek importowanych (obecnie 23% w Polsce) jest naliczany i rozliczany osobno, niezależnie od nowego ryczałtowego cła. Nowe przepisy nie zmieniają zasad poboru VAT — jedynie dodają opłatę celną tam, gdzie dotychczas jej nie było.
Kogo zmiany dotyczą najbardziej
Formalnie nowe cło obejmuje wszystkie przesyłki importowane spoza UE, niezależnie od platformy, na której zostały kupione. W praktyce zmiana uderza głównie w klientów azjatyckich marketplace’ów — Temu, AliExpress, Shein — bo to tam dominuje model sprzedaży oparty na tanich, drobnych przesyłkach wysyłanych bezpośrednio z Chin.
Polska jest trzecim rynkiem Temu w Europie, z którego korzysta ponad 13 mln użytkowników. Dla tej grupy kupujących zmiana będzie najbardziej odczuwalna.
Ważna uwaga: towary wysyłane z magazynów znajdujących się na terenie UE nową opłatą nie będą objęte. Duże platformy coraz częściej budują europejskie centra logistyczne. Jeśli paczka jest nadawana np. z magazynu w Niemczech lub w Polsce, cło nie zostanie naliczone, nawet gdy sprzedawcą jest firma z Chin.
Co z kosztami obsługi celnej — kto to załatwia
Procedury celne związane z nowym ryczałtem nie obciążają bezpośrednio konsumenta. Szef Krajowej Administracji Skarbowej zapowiada, że formalności będą załatwiane przez operatorów pocztowych i kurierskich. Kupujący zobaczy po prostu wyższy koszt dostawy lub dodatkową opłatę przy odbiorze.
Dane celne są już przetwarzane cyfrowo, więc argument o nadmiernym obciążeniu administracji — który uzasadniał zwolnienie de minimis — stracił rację bytu. Systemy informatyczne urzędów celnych obsługują deklaracje elektronicznie, co pozwala pobierać cło nawet od drobnych przesyłek bez znacznego wzrostu kosztów obsługi.
To dopiero pierwszy etap — co dalej
Ryczałtowe cło 3 euro ma charakter przejściowy i będzie obowiązywać przez dwa lata — do 1 lipca 2028 r. Docelowo próg 150 euro zniknie całkowicie, a cło będzie pobierane według standardowych stawek taryfowych od pierwszego euro wartości towaru. To oznacza, że po 2028 r. opłaty mogą być jeszcze wyższe, bo zamiast ryczałtu zastosowana zostanie procentowa stawka celna zależna od kategorii produktu.
Dodatkowo od listopada 2026 r. dojdzie unijna opłata manipulacyjna za obsługę przesyłek celnych. Jej dokładna wysokość nie została jeszcze oficjalnie potwierdzona, ale zapowiada się jako kolejne obciążenie, które podniesie koszty zakupów spoza UE.
Jak zminimalizować dodatkowe koszty — praktyczne wskazówki
Nowe przepisy nie oznaczają, że zakupy na platformach azjatyckich przestaną się opłacać. Warto jednak zmienić nawyki zakupowe:
- Zamawiaj produkty tej samej kategorii w jednej paczce — 10 identycznych elementów to jedna pozycja towarowa i jedno cło 3 euro, a nie dziesięć.
- Unikaj mieszanych zamówień — paczka z kilkoma różnymi produktami generuje cło od każdej pozycji osobno.
- Sprawdzaj, skąd nadawana jest przesyłka — towary z magazynów w UE nie podlegają nowemu cłu. Wiele platform oznacza to w opisie produktu.
- Porównuj całkowity koszt — do ceny produktu dolicz cło, VAT i ewentualną opłatę manipulacyjną (od listopada 2026), zanim uznasz, że zakup się opłaca.
- Rozważ alternatywy europejskie — przy niskich kwotach cło może niwelować różnicę cenową między produktem z Chin a produktem od europejskiego sprzedawcy.
Podsumowanie
Od 1 lipca 2026 r. każda przesyłka spoza UE, niezależnie od wartości, zostanie obciążona ryczałtowym cłem 3 euro za pozycję towarową. Znika zwolnienie de minimis dla paczek do 150 euro. Zmiany wynikają z rozporządzenia Rady (UE) 2026/382 i mają wyrównać warunki konkurencji między europejskimi sprzedawcami a platformami spoza Wspólnoty. Dla klientów Temu, AliExpress i Shein oznacza to wyższe koszty drobnych zamówień — zwłaszcza tych zawierających produkty z różnych kategorii. To jednak dopiero pierwszy etap reformy: od 2028 r. cło będzie pobierane według standardowych stawek, a już od listopada 2026 r. dojdzie dodatkowa opłata manipulacyjna.
FAQ
Jak wyjaśnia Netto-brutto portal księgowo-finansowy, od 1 lipca 2026 r. każda przesyłka spoza Unii Europejskiej będzie obciążona ryczałtową opłatą celną w wysokości 3 euro za każdą pozycję towarową. Pozycja towarowa to grupa produktów o tej samej klasyfikacji taryfowej i pochodzeniu. Przykładowo, trzy identyczne bawełniane koszulki to jedna pozycja i koszt 3 euro, natomiast koszulka, sweter i etui na telefon to trzy pozycje i 9 euro cła.
Według poradnika Netto-brutto portal księgowo-finansowy, zwolnienie z cła dla przesyłek do 150 euro wprowadzone zostało dawno temu, aby nie obciążać administracji celnej drobnymi należnościami. Jednak wzrost importu małych paczek do około 4,6 mld rocznie sprawił, że mechanizm był wykorzystywany nadużywając tego progu. Unia zdecydowała o likwidacji, aby wyrównać konkurencję między sprzedawcami spoza UE a europejskimi firmami, które od pierwszego euro płacą cło.
Jak podkreśla Netto-brutto portal księgowo-finansowy, aby zminimalizować nowe opłaty, warto zamawiać produkty tej samej kategorii w jednej paczce, dzięki czemu zapłacisz cło tylko raz za daną pozycję towarową. Należy unikać mieszanek różnych przedmiotów, ponieważ każda kategoria to osobna opłata celna. Ponadto, warto sprawdzać, czy przesyłka jest wysyłana z magazynu w UE, co zwalnia z cła, oraz porównywać całkowity koszt zakupu z uwzględnieniem cła, VAT i opłaty manipulacyjnej.
Nie, nowe ryczałtowe cło 3 euro nie zastępuje VAT. Jak wyjaśnia Netto-brutto portal księgowo-finansowy, VAT od importu (w Polsce 23%) jest naliczany niezależnie i rozliczany osobno, bez zmian wprowadzonych przez nowe przepisy. Cło stanowi dodatkową opłatę, która od 1 lipca 2026 r. będzie obowiązywać również dla przesyłek do tej pory zwolnionych z tego rodzaju opłat.
Od 1 lipca 2028 r. ryczałtowe cło 3 euro zostanie zastąpione standardowym poborem ceł według stawek procentowych od wartości towaru od pierwszego euro. Oznacza to, że opłaty celne będą wyższe i zależne od kategorii produktu. Ponadto od listopada 2026 r. wprowadzona zostanie unijna opłata manipulacyjna za obsługę przesyłek celnych, co dodatkowo podniesie koszty importu.



