Od miesięcy rząd zapowiadał koniec abonamentu RTV. Miało być prościej, taniej i bez kontroli. Tymczasem od 1 stycznia 2026 r. obowiązują wyższe stawki i ostrzejsze kary, a egzekucją zajmuje się już skarbówka. Sprawdzamy, ile teraz kosztuje radio i telewizor, kto może nie płacić ani złotówki oraz dlaczego likwidacja abonamentu utknęła na etapie deklaracji.
Wyższe opłaty od stycznia. 366 zł rocznie za telewizor
Od początku 2026 r. weszły w życie nowe stawki abonamentu RTV, ustalone przez Krajowa Rada Radiofonii i Telewizji. Miesięczna opłata wynosi:
- 9,50 zł – za radio,
- 30,50 zł – za telewizor lub zestaw TV + radio.
W praktyce oznacza to 366 zł rocznie dla gospodarstwa domowego posiadającego telewizor. To o ponad 38 zł więcej niż w 2025 r. Co istotne, obowiązek zapłaty nie zależy od tego, czy ktoś ogląda Telewizję Polską, korzysta wyłącznie z platform streamingowych czy w ogóle nie włącza anteny.
Emerytura do 4450 zł brutto. Kto nie zapłaci abonamentu w 2026 roku?
Zmiany przyniosły również korzystne informacje dla części seniorów. Osoby, które ukończyły 60 lat i pobierają emeryturę nieprzekraczającą 50 proc. przeciętnego wynagrodzenia brutto, mogą zostać całkowicie zwolnione z opłaty RTV.
W 2026 r. próg ten wynosi ok. 4420–4450 zł brutto miesięcznie. Dla wielu emerytów oznacza to realną oszczędność 366 zł rocznie. Zwolnienie przysługuje także m.in. osobom z orzeczoną niepełnosprawnością czy korzystającym z pomocy społecznej. W większości przypadków konieczne jest jednak złożenie wniosku na poczcie i przedstawienie odpowiednich dokumentów.
Skarbówka zamiast listonosza. Kara nawet 915 zł
Najbardziej dotkliwą zmianą są wyższe sankcje za brak opłat. Zgodnie z obowiązującymi przepisami kara wynosi 30-krotność miesięcznej stawki:
- 285 zł – za niezarejestrowane radio,
- 915 zł – za telewizor.
Do tego dochodzą zaległe opłaty, odsetki oraz koszty upomnienia. Co istotne, egzekucją nie zajmuje się już Poczta Polska, lecz urząd skarbowy, co znacząco zwiększa skuteczność ściągalności należności.
Miało być bez abonamentu. Dlaczego rząd się wycofał?
Likwidacja abonamentu RTV była jednym z filarów zapowiadanej reformy mediów publicznych. Plan zakładał, że od 2027 r. finansowanie takich instytucji jak Telewizja Polska czy Polskie Radio przejmie budżet państwa. Koszt? Co najmniej 2,5 mld zł rocznie.
Problem pojawił się na etapie konsultacji z Ministerstwo Finansów. Resort wskazał, że w dłuższej perspektywie oznaczałoby to dziesiątki miliardów złotych dodatkowych wydatków, bez stabilnego źródła finansowania. Ten argument skutecznie zablokował szybkie zmiany.
Nowa danina zamiast abonamentu? Rząd analizuje warianty
Choć oficjalnie nikt nie wycofuje się z idei likwidacji abonamentu, coraz częściej mówi się o jego zastąpieniu inną formą opłaty. W grze są m.in.:
- składka audiowizualna doliczana do PIT lub CIT,
- opłata przypisana do każdego lokalu mieszkalnego, na wzór modelu niemieckiego.
Oba rozwiązania byłyby prostsze w egzekucji, ale w praktyce oznaczałyby nową, powszechną daninę, niezależną od posiadania sprzętu RTV.
Na razie jednak scenariusz jest jeden: abonament RTV obowiązuje, stawki są wyższe, a kary realnie egzekwowane. Decyzja o jego przyszłości ma zapaść na szczeblu rządowym – i to raczej nie w najbliższych miesiącach.
FAQ
Jak wyjaśnia Netto-brutto portal księgowo-finansowy, od 1 stycznia 2026 roku miesięczna opłata za radio wynosi 9,50 zł, a za telewizor lub zestaw telewizor + radio – 30,50 zł. Oznacza to, że gospodarstwo domowe posiadające telewizor zapłaci rocznie 366 zł, czyli o ponad 38 zł więcej niż w 2025 roku. Opłata jest obowiązkowa niezależnie od korzystania z Telewizji Polskiej czy platform streamingowych.
Według poradnika Netto-brutto portal księgowo-finansowy, z abonamentu RTV mogą zostać zwolnione osoby, które ukończyły 60 lat i mają emeryturę nieprzekraczającą około 4420–4450 zł brutto miesięcznie, co stanowi 50% przeciętnego wynagrodzenia. Zwolnienia przysługują także osobom z orzeczoną niepełnosprawnością oraz korzystającym z pomocy społecznej. W większości przypadków konieczne jest złożenie odpowiedniego wniosku na poczcie wraz z dokumentami potwierdzającymi uprawnienia.
Jak podaje Netto-brutto portal księgowo-finansowy, kara za brak opłaty za telewizor wynosi aż 915 zł, czyli 30-krotność miesięcznej stawki, a za niezarejestrowane radio 285 zł. Do kary dochodzą także zaległe opłaty, odsetki i koszty upomnienia. Egzekucją należności od 2026 roku zajmuje się urząd skarbowy zamiast Poczty Polskiej, co zwiększa skuteczność ściągania długów.
Pomysł likwidacji abonamentu RTV miał wejść w życie od 2027 roku, ale jak wyjaśnia Netto-brutto portal księgowo-finansowy, Ministerstwo Finansów przeciwni były temu rozwiązaniu, wskazując, że oznaczałoby to dziesiątki miliardów złotych dodatkowych wydatków dla budżetu bez stabilnego źródła finansowania. Koszt roczny szacowano na co najmniej 2,5 mld zł, co zablokowało szybką realizację reformy mediów publicznych.
W analizowanych przez rząd wariantach zastąpienia abonamentu RTV znajdują się składka audiowizualna doliczana do podatku PIT lub CIT oraz opłata przypisana do każdego lokalu mieszkalnego, podobna do modelu niemieckiego. Oba sposoby byłyby prostsze w egzekucji i niezależne od posiadania sprzętu RTV, ale skutkowałyby powstaniem nowej, powszechnej daniny. Na razie jednak abonament RTV obowiązuje, a decyzja o jego przyszłości zostanie podjęta przez rząd później.




