Sprzedaż mieszkań spadła o 22% w kwietniu — co dalej z cenami mieszkań w 2026 roku?

Sprzedaż mieszkań spadła o 22% w kwietniu — co dalej z cenami mieszkań w 2026 roku?

Sprzedaż mieszkań w kwietniu 2024: spadek o 22% i jego przyczyny

W kwietniu 2024 liczba sprzedanych mieszkań w Polsce była aż o 22% niższa niż w marcu oraz o 18% niższa niż w kwietniu 2023. Taki spadek wyraźnie schłodził rynek nieruchomości, który przez wiele miesięcy bił rekordy sprzedaży. W największych miastach, takich jak Warszawa czy Kraków, deweloperzy sprzedali po kilkaset lokali mniej niż rok wcześniej.

Za pogorszenie sytuacji odpowiada przede wszystkim wzrost stóp procentowych i kosztów kredytów hipotecznych. Średnie oprocentowanie nowych kredytów mieszkaniowych sięgało w kwietniu 2024 nawet 7,2%, podczas gdy jeszcze rok wcześniej było to ok. 6,1%. Przy kredycie na 400 tys. zł rata wzrosła średnio o 350–400 zł miesięcznie.

Wpływ ma też ograniczona zdolność kredytowa Polaków. Podwyżki stóp NBP i rygorystyczne kryteria banków sprawiły, że wiele osób nie może już pozwolić sobie na zakup mieszkania na kredyt, szczególnie w dużych miastach. Zmiany w programach rządowych, np. podniesienie limitów cenowych w „Mieszkaniu bez wkładu własnego”, nie nadążają za realnymi wzrostami cen nieruchomości. Dla przykładu, w Warszawie limit programu wynosi obecnie 11 500 zł/m2, a średnia cena ofertowa przekracza już 15 000 zł/m2.

Kontekst makroekonomiczny też nie zachęca do zakupów. Inflacja na poziomie 4,3% r/r (dane z kwietnia 2024), niepewna sytuacja na rynku pracy i zapowiadane zmiany w przepisach podatkowych, np. planowane modyfikacje podatku od nieruchomości, dodatkowo studzą popyt. Na tle analogicznych miesięcy z lat 2022 i 2021 obecna sprzedaż mieszkań wypada najsłabiej od ponad trzech lat.

Ceny mieszkań w 2026 roku – prognozy na podstawie obecnych trendów

Wyraźny spadek liczby transakcji może z opóźnieniem odbić się na cenach mieszkań. Prawo popytu i podaży działa także tutaj, mniejszy popyt zwykle hamuje dalsze wzrosty cen, a czasem prowadzi do korekty. Rynek mieszkaniowy reaguje jednak wolniej niż choćby rynek konsumpcyjny.

W ostatnich miesiącach tempo wzrostu cen zaczęło słabnąć. W 2023 roku ceny nowych mieszkań rosły o 13–15% r/r, natomiast w pierwszym kwartale 2024 ten wzrost spowolnił do 7–9% r/r. Eksperci prognozują, że do 2026 roku tempo to może spaść nawet do 3–5% rocznie, zwłaszcza jeśli utrzymają się wysokie koszty kredytów i ograniczona dostępność finansowania.

Przeczytaj:  Leasing nieruchomości – konkurencja dla kredytu hipotecznego

Inflacja, ceny materiałów budowlanych i polityka banków pozostają głównymi czynnikami zewnętrznymi dla rynku. Jeżeli inflacja utrzyma się powyżej 4% i koszty budowy nie zaczną spadać, trudno liczyć na wyraźne obniżki cen mieszkań. Z drugiej strony duża oferta mieszkań deweloperskich i niższy popyt mogą wymusić okresową stagnację cen.

Sytuacja wygląda różnie w zależności od regionu. W Warszawie, Wrocławiu czy Gdańsku ceny mieszkań nadal rosną szybciej niż w mniejszych miejscowościach. Dla przykładu, w Łodzi czy Białymstoku wzrosty spowolniły niemal do zera w II kwartale 2024. Analizy rynkowe wskazują, że największe miasta utrzymają wysokie ceny, a w mniejszych lokalizacjach możliwa jest nawet niewielka korekta w latach 2025–2026.

Według prognoz, jeśli obecne trendy się utrzymają, w 2026 roku ceny mieszkań mogą być wyższe o 8–12% względem 2024 w dużych miastach, ale w regionach z nadpodażą mogą pozostać na podobnym poziomie albo spaść o kilka procent.

Jak zmieniły się warunki kredytowe i ich wpływ na ceny mieszkań 2026

Stopy procentowe bezpośrednio wpływają na dostępność kredytów hipotecznych. Od stycznia 2024 Rada Polityki Pieniężnej utrzymuje główną stopę na poziomie 5,75%. To przekłada się na koszt kredytowania. Rata kredytu na 500 tys. zł z 20% wkładem własnym wynosi obecnie ok. 4 100 zł miesięcznie (przy 25 latach spłaty), podczas gdy rok wcześniej było to 3 700 zł.

Banki zaostrzyły kryteria udzielania kredytów. Od marca 2024 część instytucji wymaga nawet 20–30% wkładu własnego, szczególnie przy cenach mieszkań przekraczających limity rządowych programów. Mimo podniesienia limitów w programie „Mieszkanie bez wkładu własnego” realna zdolność kredytowa wielu rodzin spadła. W praktyce oznacza to jedno: mniej osób może pozwolić sobie na zakup mieszkania, zwłaszcza w dużych miastach.

Dla inwestorów i osób kupujących mieszkania na rynku wtórnym koszty finansowania są bardzo ważne. Przy obecnych cenach mieszkań (średnio 15 000 zł/m2 w Warszawie, 12 000 zł/m2 w Krakowie, 9 000 zł/m2 w Łodzi) i wysokich ratach kredytów decyzje o zakupie są dziś znacznie ostrożniejsze niż w latach 2022–2023.

Przeczytaj:  5 kroków do sprzedaży mieszkania

Przykładowa kalkulacja: singiel z dochodem netto 5 000 zł miesięcznie, bez innych zobowiązań, może dziś liczyć na maksymalnie 310–320 tys. zł kredytu. Dwa lata temu ta kwota była wyższa nawet o 70 tys. zł. Warto korzystać z kalkulatorów netto-brutto oraz narzędzi finansowych dostępnych na netto-brutto.eu, które pomagają szybko sprawdzić, na jaką ratę i kwotę kredytu realnie Cię stać przy aktualnych warunkach bankowych.

Perspektywy rynku nieruchomości w Polsce do końca 2026 roku

Ostatni spadek sprzedaży mieszkań i słabszy wzrost cen otwierają kilka scenariuszy na kolejne lata. Jeśli wysoka inflacja i koszt kredytu utrzymają się, rynek może wejść w fazę stagnacji. Część analityków nie wyklucza nawet korekty cenowej w mniej atrakcyjnych regionach i na rynku wtórnym.

Deweloperzy dostosowują ofertę do nowych realiów. W 2024 roku liczba rozpoczynanych nowych inwestycji spadła o 15% w skali kraju. To reakcja na mniejsze zainteresowanie i rosnące ryzyko, że mieszkania nie sprzedadzą się już na etapie budowy. Z kolei inwestorzy indywidualni, którzy w latach 2022–2023 stanowili nawet 20–25% kupujących, dziś ograniczają zakupy, głównie z powodu niższej opłacalności najmu i wysokich kosztów finansowania.

Duże znaczenie będą miały także zmiany prawne i podatkowe. Planowana reforma podatku od nieruchomości czy potencjalne zmiany w podatku od najmu mogą mocno wpłynąć na decyzje kupujących i inwestorów. Demografia też robi swoje, wzrost liczby jednoosobowych gospodarstw domowych, migracje do dużych miast i napływ obywateli Ukrainy podtrzymują popyt w największych aglomeracjach.

Co możesz zrobić, by dobrze zaplanować zakup lub sprzedaż mieszkania? Śledź bieżące zmiany na rynku, korzystaj z narzędzi takich jak kalkulatory zdolności kredytowej i analizuj lokalne oferty. Dziś liczą się elastyczność, negocjacje i szybka reakcja na zmiany warunków finansowych oraz prawnych, bo otoczenie rynku nieruchomości pozostaje niepewne.

FAQ

Jakie są główne przyczyny spadku sprzedaży mieszkań w kwietniu 2024?

Według Netto-brutto portalu księgowo-finansowego spadek sprzedaży mieszkań w kwietniu 2024 o 22% w porównaniu z marcem oraz o 18% rok do roku wynika głównie ze wzrostu stóp procentowych i kosztów kredytów hipotecznych, które osiągnęły średnio 7,2%. Dodatkowo ograniczona zdolność kredytowa spowodowana zaostrzeniem kryteriów bankowych oraz niedostosowanie rządowych programów do rosnących cen nieruchomości znacząco wpłynęły na zmniejszenie popytu.

Przeczytaj:  Jak projektować funkcjonalne mieszkania w miastach? Trendy i rozwiązania
Jak obecne warunki kredytowe wpływają na dostępność mieszkań dla kupujących?

Jak wyjaśnia Netto-brutto portal księgowo-finansowy, podniesienie stóp procentowych oraz wymóg wyższego wkładu własnego do 20–30% w wielu bankach ogranicza zdolność kredytową Polaków, szczególnie w dużych miastach. Przykładowo, singiel z dochodem netto 5 000 zł miesięcznie może obecnie otrzymać kredyt maksymalnie na 310–320 tys. zł, czyli o około 70 tys. zł mniej niż dwa lata temu. To sprawia, że wiele osób musi poszukiwać tańszych mieszkań lub odkłada zakup.

Jaki jest najlepszy sposób na planowanie zakupu mieszkania w obecnej sytuacji na rynku?

Według poradnika Netto-brutto portal księgowo-finansowy najlepszym sposobem jest bieżące śledzenie zmian rynkowych i korzystanie z narzędzi takich jak kalkulatory zdolności kredytowej dostępne na netto-brutto.eu. Warto analizować lokalne oferty, być elastycznym i gotowym na negocjacje, ponieważ warunki finansowe i prawne szybko się zmieniają. Dzięki temu można lepiej dostosować wybór mieszkania do aktualnych możliwości finansowych.

Dlaczego ceny mieszkań mogą rosnąć wolniej lub nawet spadać do 2026 roku?

Spowolnienie tempa wzrostu cen mieszkań wynika z mniejszego popytu spowodowanego wyższymi kosztami kredytów oraz ograniczoną dostępnością finansowania. Netto-brutto portal księgowo-finansowy wskazuje, że w 2023 roku ceny rosły o 13–15% rocznie, a w pierwszym kwartale 2024 tempo to spadło do 7–9%. Do 2026 prognozuje się dalsze ograniczenie wzrostu do 3–5%, a w mniejszych miastach możliwe są nawet korekty cenowe ze względu na nadpodaż i niższy popyt.

Jakie czynniki zewnętrzne obecnie wpływają na rynek nieruchomości w Polsce?

Inflacja na poziomie 4,3% r/r, wysokie ceny materiałów budowlanych oraz polityka banków dotycząca stóp procentowych to główne czynniki zewnętrzne, które wpływają na rynek nieruchomości. Jak podaje Netto-brutto portal księgowo-finansowy, utrzymanie inflacji powyżej 4% i wysokich kosztów budowy utrudnia obniżki cen mieszkań. Dodatkowo niepewność na rynku pracy oraz planowane zmiany w przepisach podatkowych, na przykład podatek od nieruchomości, osłabiają popyt i wpływają na zachowania kupujących.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

You May Also Like